chyba po raz pierwszy mam tak naprawdę co opisywać pod zdjęciem :]
no więc w niedzielę oderwałam się z panną E. od naszych zmór, polskiego und matmy i wybyłam do dojczlandów na te kilka wyczerpującacych godzin ;D zabrałyśmy też pannę M., która ma wielkie szczęście, że nie chodzi z nami do szkoły i z matmą und polskim się nie męczy xD w każdym razie Niemcy znów mieli powód do szczęscia, w ich kraju zagościli kolejni dżapończycy, tym razem MUCCe :3
było niesamowicie, chociaż warunki były mało komfortowe, wszyscy upchani jak śledzie w puszce o.0 ze skakaniem też były nieraz problemy, a jak pogo-grupka na środku zaczynała się miotać, ludzie lecieli jak domino na tych za nimi - czytaj "na nas" D: a wracając do Mucowych popisów, to było wręcz niesamowicie, Kyuutai (którego btw nabyłam po koncercie) został genialnie zagrany, zaśpiewany i wywrzeszczany ;D Tatsurou miał z nami świetny kontakt, robił do nas śmieszne miny, pląsał, mówił po niemiecku i angielsku (mniej lub bardziej wyraźnie) xD w pewnym momencie powiedział 'everybody go down', oczywiście nikt nie wiedział, o co mu chodzi ;D dopiero Yukke perfidnie pokazał łapą, zeby się zniżyć to żeśmy kuncęli - pierwsze, co mi przyszło na myśl to 'ale jak my potem wstaniemy'? :'> no i na 1,2,3! pierwsze rzędy zrobiły jumpa, reszta (znów czytaj "my") powoli sobie wstała xD i strasznie mi się setlista podobała, zagrali 'Fukuro no yurikago' (tu zaliczyłam prawie glebę), 'nageki no kane' (którego na początku nie poznałam), 'Bouzenjishitsu' (co brzmi 100razy lepiej na żywo), 'daikirai' (przed którym Tatsu stwierdził 'I fak you, I hate you, I love you *słodka minka*), 'Ageha' (która wyszła chyba najgenialniej) i wreszcie na koniec 'Librę' :3 czyli ogólnie było świetnie, ale i tak Despa ciągla na 1 miejscu, ich live'a jak dotąd nikt nie przebił ^^
o i mam koszulkę, w której się topię, ale za to ma dumny napis 'MUCC solid sphere' i miejsca koncertów z touru na plecach xD panna E. też ma (i też się topi), ubrałyśmy je ostatnio obie do szkoły ;D
Hanabi mojej roboty - widać, bo tak 'profesjonalnie' nakręcone xD
Libra - nie moja, ale za to dobrze nagrana - facet był wysoki to mógł bez przeszkód kręcić ;)
i mam nadzieję, że na następnym koncercie, niekoniecznie Muków się zobaczymy, Nana ^^ i nie żałuj już, masz za to mega zegarek z eLem ;D <3
no masz, ale was zanudziłam xD
mwahaha, a w tle na zdjęciu Asagi, Uruha, Saga end Tsukasa się załapali ;D