pomijając fakt, że czeka na mnie sterta książek na poniedziałek to i tak jestem mega szczęśliwa i nikt tego nie zmieni. okłamuję wszystkich wokół, ale cieszę się, że dzisiaj znowu jakaś część ludzi dowiedziała się o tym co aktualnie dla mnie liczy się na pierwszym miejscu i co jest dla mnie najważniejsze na dzień dzisiejszy. jutro rano wybieram sie na meczyk mojego love, który po długiej przerwie znowu wraca do trenowania. mam nadzieję, że FC tak jak przegrywała bez Ciebie, tak teraz wygra z Tobą, a przede wszystkim dzięki Tobie, a więc dobranoc wszystkim i miłej soboty
<3