|
2009/11/05
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
zastanawiam sie czy caly dzisiejszy dzien bedzie taki jak jego pierwsze 2,5h....
dzwoni budzik. godzina 8.
10 minut siedzialam na lozku zastanawiajac sie dlaczego mnie pokaralo 12h w pracy i to na 9 rano :/
w tramwaju:
K: czesc
D: czesc (bez entuzjazmu)
K: i o ktorej skonczyliscie?
D: po 1szej nas wygonili bo zamykali...
K: no to widze ze wiele nie stracilam. lipa ze tak krotko..
D: ano...
K: przyjde do Was spac kolo godziny 13...
D: aaa spoko ja juz pewnie bede dawno spala...
K: ok. do pozniej
D: do pozniej
w pracy:
K: (chowam sie za lada wcinajac sniadanie)
A: czesc! smacznego!
K: (prawie sie zadlawilam) czesc, co Ty tu robisz o tej porze? (9:15)
A: a nic, przyszlam do fryzjera...
K: aha...
A: jaki utarg?
K: A.... jest dopiero 9:15...
A: aaaaa.... bo ja jestem lekko nietomna po wczoraj jeszcze... przyjde jak wroce od fryzjera, moze sie obudze...
K: oka... (i wrocilam do sniadania)
chwile pozniej....
praca. wpada kobieta. nerwowo poprawia grzywke. jest wyraznie zdenerwowana. troche sie jaka.
X: dzien dobry pani, czy jak sie laduje na wytrzezwieniowce to juz choroba alkoholowa tak?
K: eeee... tzn jest kilka wyznacznikow alkoholizmu, i jedna wizyta na izbie wyt. nie swiadczy o aloholizmie...
X: nie? nie? bo wie Pani kolezanki chlopak (jasne, ja mam uwierzyc ze kolezanki, ehe przypis autora) wlasnie spedzil noc tam, i ja myslalam ze to choroba wie pani alkoholowa!
K: to w zaleznosci jak czesto pije, czy zachodzi tolerancja, czy stracil zainteresowania, hobby, zanidbuje... itd
(stwierdzilam ze dalszy moj wywod nie ma juz sensu bo kobieta i tak chyba nie rozumie co do niej mowie)
X: aha aha to dobrze... jeju caly dzien mnie w domu nie bedzie wroce o 5 moze 6
(taaa ja siedze tu do 9 ...)
................
05/11/2009 19:19:19
05/11/2009 12:55:53
25/10/2009 10:50:08
25/10/2009 10:37:37
19/10/2009 0:14:41
25/09/2009 19:51:43
25/09/2009 19:46:36
19/07/2009 2:11:23
Wszystkie wpisy