Misio mój najukochańszy 







wyglada tutaj jakby miał obciete włosy
ale nie nie nie nie nic z tych rzeczy 
Ostatnie 2 dni nie zależały do tych najlepszych...
Weź jedź sobie autobusem i nagle jakis idiota zajedzie drogę...
Nagle zahamowanie...Uderzenie brzuchem w słupek... ból, strach, płacz i cicha modlitwa by wszystko było dobrze z maleństwem
Szybki telefon do Krystiana bo na karetke bym czekała bóg wie ile
Oddział patogolii ciazy, zostanie na obserwacjii
Relanium na uspokojenie, zastrzyk rozluźniający... okropieństwo 
A noc w szpitalu to była katorga 
ale czego sie nie robi by mieć 100% pewnosci że wszystko jest dobrze i nie muszę juz sie zanosic płaczem i bać się
Nic nam się nie stało ( ja mam tylko kilka siniaków)
Wyniki mam dobre, maleństwo całe i zdrowe
najważniejsze 

wczoraj dochodziłam za siebie... i jest juz naprawdę dobrze