;*
no to już środa za pasem :)
Najpierw megaśny ścisk w 17 - stce. Takiego to jeszcze nie było ;D
no i do sql. pierwsza religia, ale księdza nie ma, bo na pielgrzymce, to na korytarzu.
potem biologia. siedzieliśmy całą godzine, bo facetka coś w dzienniku uzupełniała.
angielski - no to zaczynamy wszystko od początku ;D haha. troche się pozapominało ;P
polski - wogóle o tym micie nie wspomniała, co kazała przeczytać. ale to dobrze ;D ! i całą lekcje dokańczanie tabelki.
organizacja pracy hotelarzy - o podstawowych zagadnieniach hotelarstwa.
w-f - hmm. w sumie nic. lekcja organizacyjna.
gddw - wybieranie trójki klasowej i takie tam.
i ostatnia biologia - ale tylko 20 min, bo pierwsze 10 minęło, a z 15 ostatnich minut się na busa zwolniliśmy.
no i na miasto z Anecią :) fajnie byłoo ;)
Jakoś to wszystko leci powolutku. :]
` Mam tysiące marzeń, bo to właśnie one dają mi siłę do działania.
To dzięki nim chce mi się żyć na tym pieprzonym świecie.
podobno pasowaliśmy do siebie. teraz moja tęsknota nie pasuje do Twojej obojętności.
' ..i powiedziałam sobie, że nie będę już wchodzić mu w drogę.
nie da się.. '