Wypromuj się tutaj

Jesteś mgłą? Stań na peronie... 

2012/01/09   

2011 - momenty były?

« następne   poprzednie »
2011 - momenty były?

"...lecz wystarczy, że serce mi bije" (KŚ)

 

 

 

 

To był ciekawy rok.

"Pamięć ludzka krótka", więc będę tu dopisywać na bieżąco najbardziej pamiętne momenty (kolejność bez znaczenia):

 

1. święta muzyczne - oboje z Tatą nie przepadamy za świętami, ale dzieciaki zmieniły wszystko, kto by pomyślał, że po latach męki typu "dlaczego muszę tu być" z zadowoleniem zafundujemy rodzinie nawet mini-recital z repertuarem kolędowym i dziecięcym w nietypowym zestawie flet + akordeon (powyższe zdjęcie oczywiście z zasobów Brata)

 

2. góry i wyższe i niższe - w towarystwie milej, ale samotne wędrówki też już były (z tych drugich najcieplej wspominam jednak spotkanie przesympatycznej pary energetycznych staruszków w Masywie Śnieżnika)

 

3. "obrazoburcze" świętowanie smoleńskiej rocznicy (obrazoburcze w cudzysłowiu, bo kolega opowiadał, jak wrzucił na facebook'a zdjęcie z tej imprezy licząc po cichu na publiczną chłostę ...a nikt nawet nie zareagował )

 

4. zaskakujący afer roku - tylko 4 osoby a śmiechu było co niemiara (m.in. "zgrzebełko" i motyw nagrobkowy)

 

5. dwie wrocławskie przeprowadzki - jedna "zaprzyjaźnioną" ciężarówką, w drugiej przewioziłam dobytek tramwajem

 

6. nawrót nałogu musicalowego (zwłaszcza "Hair" w wersji wrocławskiej, ale nie tylko)

 

7. gołębnik na balkonie na Księskiej - nie ufajcie tym ptakom, nie obejrzysz się a dwa razy "pobłogosławią" uroczym gniazdkiem

 

8. niespodziewanie imprezowy i filmowy koniec roku (2*K)

 

9. Jarocin - "Wielka Plotka", rozstawianie namiotu i znane kapele w turnieju piłkarskim

 

10. "...lecia" - 25.FL i 10.hs - niezapomniane imprezy, świętowanie w szerokim gronie i sentymentalne wspominki

 

11. Woodstock - całość, gdyż za długo możnaby wymieniać

 

12. joemonster, demotywatory, mistrzowie, bash, piekielni od bardzo niedawna też kwejk - wiem, że kradną sporo czasu (pozdro Mama ), ale przede wszystkim to dla mnie źródło nie tylko oczyszczającego śmiechu w najtrudniejszych chwilach ale i czasem głębszej refleksji

 

13. gg i nocne Polaków rozmowy - wiem, że obiektywnie skype jest lepszy ale pozostaję wierna GG, najdziwniejsze i najlepsze rozmowy, gdy nie można w cztery oczy, prowadzi się właśnie tutaj po zmroku

 

14. Ślęża - ulubiony punkt na Ziemi niemal każdego zamęczam opisami tego miejsca, a od niedawna widzę tę 'górkę' codziennie (gdy jest widoczność) z okna w pracy

 

15. rowerowa jesień - Wrocław jest rajem na ziemi z mnóstwem pięknych zabytków, mostów, parków, wysp, koryt rzeki, kanałów, śluz i jazów, ale najpiękniejszy jest dla rowerzysty

 

16. ściana śmierci w Łykendzie

 

17. masa wyjazdów muzycznych i turystycznych (w tym aż dwie wizyty nad morzem!) - nawet mimo 'legendarnych prędkości' uwielbiam nasze PKP - gdy pod ręką gazetka, jedzonko, kajet do wypisywania niesfornych myśli i łamigłówki z kiosku to nawet 7-godzinna podróż mi się nie dłuży

 

18. kilka osób wizytowało u mnie - dziękujemy i zapraszamy ponownie!

 

19. "Emisja" i "Luxtorpeda" - te dwie płytki najczęściej w słuchawkach, za to w 'pojedynczych utworach' rozrzut duży - od ambitnego popu spod znaku 'Glee', przez musicale i alternatywne 'gitarowe granie' po hip-hop (np. odkryłam na nowo ukochany przed laty skład Fenomen z warszawskich Jelonek)

 

20. motywy biologiczne - bo ludzie z UWr są fajni i mają ciekawe wykłady

 

21. spacery i zwłaszcza zawody kijkowe

 

22. Czechy i Praga - nie dziwię się tym, którzy tam osiedli, bo Moc tam jest!

 

23. śnieg w maju

 

24. "Gra o tron" i kolejne części Sagi - najnowszą świeżo wydaną część jakoś odkładam, ale pierwsze tomy czyta się świetnie, jak dla mnie najlepsza rzecz w tym gatunku od czasu Tolkiena, do tego (w końcu!) mniej typowej czarno-białej moralistyki i nieśmiertelnych bohaterów bez skazy

 

25. foch 'pidżamowy'

 

26. początek roku 2011 w Sobótce - to był wesoły Sylwester z zaskakującymi elementami tanecznymi

 

27. przyjaciele - pogawędki na gg, spotkania, wizyty i  rewizyty, opowieści niezwykłe, snucie najdziwniejszych planów i zwłaszcza na koniec roku spotkania typu "kto by pomyślał, że można się tak dobrze wspólnie bawić przed laptopem"

 

28. jak coś się przypomni to tu się pojawi

 

 

 

W "sferach najważniejszych" raczej było dobrze, były górki mniejsze i większe ale dominowały stany pozytywne i chociaż obecny rok zaczął sie średnio to liczę jednak, że nie będzie gorszy, tym bardziej że te kilka osób stara się wciąż poprawiać mi nastrój

 

 

 

-----

Pamiętnych tekstów było sporo, większość już cytowałam, teraz wrzucę tylko mój ulubiony z ostatnich dni roku:

"- o, ta piosenka jest fajna!

 - jakby nie była fajna, to by jej nie było na mojej playliście"

-----


 

 

 

PS. A gdzie coroczna 'sklejka' zdjęciowa? Może jeszcze będzie, jeśli dojdę do siebie po wyjątkowo ciężkim weekendzie.

ludzie , wbijać

Wypromuj się tutaj

2 komentarze
rumcajs - 11/01/2012 14:22:44
wszystkiego nowego w nowym roku Ci życzę ;) i zapraszam w odwiedziny :)
mgla - 12/01/2012 20:50:46
dzięki

Najnowsze wpisy

Tłustość nad tłustościami

16/02/2012 19:04:20

Idź sobie mrozie już!

07/02/2012 1:03:29

Ty i ja i nasz czeski sen

17/01/2012 20:23:04

2011 - momenty były?

09/01/2012 20:43:26

Koniec roku

31/12/2011 13:54:12

Weekend weekend ponad wszystko

19/12/2011 18:56:35

Z braku laku ...o niczym.Prawie.

24/11/2011 19:28:50

Różności

26/10/2011 21:30:53

Wszystkie wpisy