Zapraszam, super fotki!

Wypromuj się tutaj

Jesteś mgłą? Stań na peronie... 

2011/12/19   

Weekend weekend ponad wszystko

« następne   poprzednie »
Weekend weekend ponad wszystko

"Bo wolny czas to jest coś, co lubię" (FL)

 

 

 

 

Dawno mnie tu nie było. Nie żebym się spodziewała licznych oznak tęsknoty wiernych fanów ale powinna tu być choćby pobieżna dokumentacja tego, co się u mnie dzieje, gdyż ten (mój) typ tak ma, że czego nie zapisze, to zwykle zapomni.

Powody długiej nieobecności są proste dwa: pierwszy taki, że w dni robocze po pracy zwykle nic mi się nie chce (w pracy jest jak najbadziej ok, ale mam co robić), a drugi, że w weekendy zazwyczaj gdzieś jestem w terenie ("wiedz, że coś się dzieje!")

 

 

Na długi weekend z Dniem Niepodległości miałam sporo wyrafinowanych planów, ale gdy nie wypaliły ze względu na okoliczności zewnętrzne lub winę własną to stanęłam przed perspektywą spędzenia trzech wolnych dni nudząc się w pokoju. Pomyślałam - "Nigdy w życiu!", zastanowiłam się, gdzie jeszcze zawsze chciałam pojechać, a nigdy mnie nie było, wybrałam kilka miejsc, kupiłam bilet weekendowy na pociągi i dalej w Polskę. Byłam m.in.:

- w Międzyzdrojach (molo i plaża piękne, za to reszta miasta i Aleja Gwiazd przereklamowane)

- w Malborku (zamek fantastyczny, robi niesamowite wrażenie swoim ogromem, miałam za krótką przesiadkę na zwiedzanie, ale nadrobię kiedyś - zresztą ostatnio pocieszano mnie, że "w środku nie ma nic ciekawego")

- na Śląsku (akcja oddawania krwi z niemal wyłącznie górnikami była ciekawa, poza obowiązkową czekoladą dostałam bigos i piwo)

- w Lesznie na koncercie happysadowym (mój najbardziej kameralny koncert hs od całkiem dawna, było tylko z 30 osób - z drugiej strony mogłam sobie chwilę pogadać z ekipą, co nie udaje mi się na dużych festiwalach)

 

 

Kolejne weekendy miałam nie aż tak aktywne, ale też się sporo działo, w tym:

- byłam w Chodzieży w domu i w Palędziu u naszych dzieciaków (Marta ma już roczek i zmienia się nie do poznania, a Bartek niemal trzyletni już niedługo mnie przegada)

- byłam na Końcu Świata w Opolu (kolejny bardzo kameralny koncert, ale było kilka okoliczności nadrabiających inne braki - np. Weronki nie widziałam z 3 czy 4 lata!)

- byłam w Hali Stulecia na festiwalu Wrock 2011 Konfrontacje Rockowe z hs-ami (znów jak w Jarocinie i w Łodzi z sekcją dętą!), Indios Bravos (świetny występ, byłam pod wrażeniem) i paroma innymi kapelami ale największy show pokazał Łąki Łan - czapki z głów! Brodka nadal mi nie podchodzi, na tradycyjnie ostatniej Comie tradycyjnie nie zostałam.

- byłam z Kasią (ex)współlokatorką na festiwalu punkowo-snowboardowym (!) z CF98 w Łykendzie - krakowska ekipa z Kar(ol)cią na czele jak zawsze dobrze wypadła (i nawet o dziwo w końcu nie było fałszowania w chórkach!), ale największe wrażenie zrobił na mnie zespół The Mugshots

- byłam z Anią i Wojtkiem na imprezie łączonej 'pogawędka w pizzerii+pogawędka w pubie' - z tą ekipą jest mi dobrze zawsze i wszędzie ("czym się różni zasłona od kurtyny?")

- byłam z Kasią i Krzyśkiem na imprezie łączonej 'domówka+Depeszoteka w Liverpool'u+domówka' (było super - nie ma jak mix ze specyficznych dowcipów, rozmów o życiu i ...pokazywania swoich playlist na youtubie - największymi hitami imprezy były siłą rzeczy utwory Depeche Mode, ale też SOAD i dla kontrastu słynne białostockie "Co Ty mi dasz? Niczego nie żałuj!" )

- urządziłyśmy sobie z Anią kolejny wieczór filmowy z Krzysztofem Kieślowskim (tym razem "Podwójne życie Weroniki")

- zakończyłam z sukcesem kolejną akcję gwiazdkowo-prezentową - nawet męczyłam niektórych telefonami i SMSami o porady (dzięki za cierpliwość) - kto mnie lepiej zna, wie, że nie jestem prawdziwą kobietą, bo nie lubię zakupów

- widziałam się z najlepszym kolegą ze studiów, z którym swego czasu tworzyliśmy wspólnie masę "niby-pasjonujących ale z pewnością naukowych" referatów i artykułów ekonomicznych - brawa dla Jurka za doktorat z makroekonomii!

- odkąd mam dobry net trochę oglądam i słucham zarówno nowości jak i zapomnianych staroci, ale w sumie mniej niż by się można było spodziewać - w sferze wirtualnej nadmiar możliwości okazał się dla mnie równie zabójczy co wcześniejszy brak możliwości

 

 

A co u Was  ?

Siema

Wypromuj się tutaj

4 komentarze
sluchacz - 16/01/2012 0:23:04
ja również lubię iiiiiiiiii jak bym cyk czasem wydaje mi sie że to Ty masz intensywnijsze zycie odemnie :D
rumcajs - 11/01/2012 14:26:25
i ja i ja , też lubię bardzo go czytać jak już znajdę chwilkę;) i nawet najdłuższe notki nie nudzą ;)
simon - 20/12/2011 23:20:49
Ja tam bardzo lubie czytać twojego bloga:)jako jedna z nielicznych znanych mi osób piszesz kapitalne notki:)pozdrawiam serdecznie
mgla - 24/12/2011 22:56:02
miło coś takiego przeczytać - dziękuję :)

Najnowsze wpisy

Tłustość nad tłustościami

16/02/2012 19:04:20

Idź sobie mrozie już!

07/02/2012 1:03:29

Ty i ja i nasz czeski sen

17/01/2012 20:23:04

2011 - momenty były?

09/01/2012 20:43:26

Koniec roku

31/12/2011 13:54:12

Weekend weekend ponad wszystko

19/12/2011 18:56:35

Z braku laku ...o niczym.Prawie.

24/11/2011 19:28:50

Różności

26/10/2011 21:30:53

Wszystkie wpisy