Joy Division- Atmosphere
Foto z zeszłego roku, Szwecja, holga<3
Nie było mnie tu od bardzo dawna, a to dlatego, że za dużo rzeczy się ostatnio działo.
Mogę śmiało powiedzieć, że miałem meega beznadziejne wakacje, które spędziłem ciężko pracując od rana do nocy, siedem dni w tygodniu. Odcięty od znajomych, komputera, aparatu i jakichkolwiek normalnych ludzi spędziłem na wygnaniu 51 dni. Na domiar złego, rozpadł się mój związek z kobietą, która była dla mnie jednym z niewielu powodów do życia. Ale żyję, podziękowania należą się tu moim przyjaciołom, którzy mnie wspierali i dalej wspierają, a szczególne dzięki dla Rolka, który okazał się najlepszym przyjacielem, jakiego może sobie człowiek wymarzyć. Dzięki Ci stary za wszystkie spotkania po mojej pracy, za wszystkie słowa pocieszenia, za wsparcie i za to, że wpadłeś dzisiaj na śniadanie ;)
Do wczoraj nie wierzyłem, że do Radiohead da się aż tak dobrze bawić :D To pewnie zasługa Jasia, Rudego, Eli, Ali, Maćka, Żula, Wośki i paru innych osób, których nie wymienię, bo nie pamiętam aż tyle, ile myślałem, że pamiętam ;p P.S. moja brew nienawidzi drzwi od monopola ;)
To by było na tyle, ale jak coś sobie jeszcze przypomnę to dopiszę.
Trzymajcie się i (oby!) do rychłego zobaczenia :)