Wypromuj się tutaj

Zaufanie jest odwagą.... 

2010/08/22   

 

« następne   poprzednie »

boże zdycham. kochanie przestań mnie tu tentegesować, bo trzeci raz notki nie będę zaczynać!

tak! zostaw ją! bo cię chlusnę herbatą!

nic nie robę przecież....

oczywiście

Robert ała. nie tak mocno!

oj. przepraszam. druga noga.

uu. jak fajnie! moje stopy mówią ''dziękujemy ci Robert"

S wyjdz. miałam to właśnie powiedzieć.

weird...

tak Dawid wiem. dziwne. w sumie ani ona ani ja nigdzy tak nie miał...ał! Michał!

tak?

boli!

to nie moja wina! nie trzeba było spraszać towarzystwa! a ni. teraz gnieżdzimy sie w jakimś ciasnym czymś.

to pokój

mniejsza z tym. Robert weź te noge!

nie mogę! nie widzisz ze jestem zajęty?

cicho. bo znów pojdę przez was do...

do kąta!

S!

tak?

weź ryjek

ale ja tu muszę kontrolować co piszesz na temat ten i ów. np taki efekt cieplarniany...

co?

coo?!

co?

co?

efektu co?

hę?

 nie dłub w zębach....

powiększasz kulkę to powiększaj ją dalej.

i nie zgub...

trzymam ją w szkatułce, spoko spoko...

o. Dawid rób tak dalej.. oo tak

M?

hmm? ooo tak!

M!

no co?! łydkę mi masuje bo umiera.

....

zbok

ten  nie zbok

o. a pomalujesz mi paznokcie potem? czemu na mnie wisisz?

boś wygodna. pomaluje. Robert masuj dalej, a nie sie wałknisz. Dawid pogada z toba poźniej, BBB też. BBB zrób coś sencsownego.

naprzykład?

nie wiem. cokolwiek  a nie sie w lustro wgapiasz. pęknie jeszcze, kark mi wymasuj.

świnia.

chrum chrum . *wszyscy wybuchają śmiechem* to nie jest śmieszne! nie moja wina ze mój brzuch jest durny jakiś. M? am?
zara. Michał słonko moje, ne chcesz mi może plecków wymasować?
nie.
ale...
nie
ale....
spadaj.
ja mogę!
okej. Dawid? druga łydka?
myhy.
jej dziękuję! kochany jesteś!
wiem.
ał BBB! ułóż się jak byłeś! ała! łokiec! łokieć!
nie mogę. nogi mi wtedy drętwieją
zgłoś reklamację do rodziny! ała no!
cicho. nie mogę sie skupić
do kibla
BBB! jesteś jesteś bezczelny!
wiem... to rodzinna duma
pfff.  Robert? co robisz z moim plażowym kapeluszem w groszki?
mierzę...
ee.. a. okej.
boże! oczyma wyobraźni już widze jak wydam tą kasę..
kasę? pracowałyście?
patrzac na strój M to pewnie było wam jasno.
lampa!
jesteście wstrętni.
ie. potem inaczej będziesz gadać.
a co robiłyście?
kelnerowałyśmy. boże to było straszne!
eee tam. kasę masz? masz. nogi masz? masz. humor masz? masz. odciski masz? masz.
siły mam? nie mam. nie bolące plecy mam? nie mam. ciepłe łóżko mam? nie mam. wygodę mam? nie mam. BBB nadal kłujesz mnie łokciem.
no. to chodzenie było dużą przesadą. tak zwany motorek w zadku. i pan marynoż był cudny. i zmywanie było fajne. i sałatki. i ciasto. 
mogę pokręcić Robertem?
możesz skarbie
łiii!
ale ja nie chcę...
chcesz chcesz cicho. BBB. sznur. nie będzie się wyrywał.
ale M tu miała takie fajne kajdanki
z futerkiem?
noo. dałem jej na urodziny w prezencie. zróbmy z nich urzytek
ALE JA NIE MPHMPHMPHM
o i knebel sie zrobił.
taaak. twoje skarpetki się w końcu przydały BBB.
spokój. ja tu nie mogę mysleć!
jakbyś umiała to robic kiedykolwiek...
tu akurat dopasowuję się do ciebie.
wiem!
na czym to ja...a. tak. było ciasto
błe. galaretka
taaak.  galaretka była smaczna.
powiedziałam 'błe'
hm? S!
hm?
pan komar tam został! i pani mucha! i cmentarz niewinnych krwiopijczych wampirzyc komarzyc!
o nie wracamy!
i ciemka na ścianie!
O NIE! W!
... o. przy okazji weźmiemy numery od tych ład... Michał czemu tak na mnie patrzysz?
ładnych?
nie! nie! skąd! wyście najładniejsi!
ale Robka i Kubę to byśmy mogli zabrać.
my wam wystarczymy
ahy BBB ty i twoja niezachwiana pewność siebie...
to rodzinne!
oczywiście... S nie szarp mną tak. juz kończe pisać. nikt sie nc z tego nie dowie, poza tym ze nasi chłopcy są ćwokami i...
M! JEEEEEEŚĆ!
nie krzycz słyszę. oni są ćwokami i zazdrośnikami, ty jestes małym głodomorem a ja jestem wyssana przez komary
a czy ja też mógłbm cię...
kochanie!
hm.. okej. nie było pytania..
no . ja myslę.
M! reasumuj i jeść! bo następuje proces samotrawienia! przykleił mi się żołądek do kręgosłupa!
no już. reasumując. nogi mam głęboko wtyknięte w zadek. łydki mam napuchnięte naturalna metodą jadu komarów. nawat lepsze niż botoks. mój portfel został magoicznie zasilony gotówką,  S nie gryż mnie
jeeeeeeść!
no już juz. nasze telefony niestety nie zostały zasilone nowymi numerami, ponieważ nasi chłopcy to zazdrośniki
jeeeeeeść!
cicho! cza było żryć tam, a nie!
CDN
sumienie spalam z buchem

Wypromuj się tutaj

1 komentarz
terefereglobus  - 14/10/2010 23:03:43
Być moze nie poznałem, wybacz i tak... najprawdopodniej ludzie sie zmieniaja:)

Najnowsze wpisy

Wpis methab

 

Wpis methab

 

Wpis methab

 

Wpis methab

 

Wpis methab

 

Wpis methab

 

Wpis methab

 

Wpis methab

 

Wszystkie wpisy