|
2009/10/02
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Wkurwiam samego siebie.
co lepiej? - ale czy ma być "lepiej"?
Co to znaczy lepiej? - bardziej rozsądnie? - a może bardziej szalenie?...
To, że ktoś ma dużo kasy - to ma lepiej?
- i co? - siada z myślą o tej kasie, przed swoim panoramicznym plazmowym telewizorem i pije trochę lepsze piwo. I lepiej mu?
Nawet jeśli ma na nogach lepsze buty i na zawołanie atrakcyjną dziewczynę. Ale czy przeżyje głębiej to, co widzi? Czy więcej smaku wysączy ze szklanki jeśli to będzie najdroższa szklanka - przecież najlepiej smakowało tanie piwo gdzieś w lesie, z musztardówki. Byle był nastrój i fajne towarzystwo.
I co więc jest "lepiej"?
- może lepiej jest być mądrym? - ale może lepiej być głupim?...Lepiej odczuwać bogactwo świata, a wraz z nim czuć większe cierpienie, czy też stać się twardogłowym skurwysynem, mieć cały świat w dupie i zapić się gdzieś w knajpie za skradzione pieniądze?
Lepiej być bogatym? - po co? - żeby mamić się dupkowatą myślą, że się jest "lepszym"?
Nie chciałbym cierpieć, nie chciałbym wyć z bólu po nocach, ale czy lepiej być w "lepszej" sytuacji? - jeśli tylko mam co jeść i gdzie spać, to czy warto mi walczyć o te narzucone mi przez otoczenie "lepszości"? Bo niby dlaczego mam się poddawać naciskowi otoczenia wmuszającego mi swój system wartości?
To czym w takim razie jest egoizm?
Może zdobywać, ale może bardziej rozumieć; może być bogatym, a może lepiej poukładanym, aby nie gnębić się wymyślonymi mi przez innych problemami?
A może jeszcze parę pytań?
A może ktoś wie co "lepiej"? Lub jak być prawdziwym egoistą?
dochodzę do wniosku, że człowiek jest istotą na tyle mądrą, że potrafił uporać się z prawie wszystkimi problemami jaki stawia przed nim świat, a jednocześnie jest na tyle GŁUPIĄ, aby zaprzepaścić pozytywne efekty swojej mądrości.
__
grubson - na szczycie.mp3
dolcificante
stragan
beautifuldisasterrr
burpak
mekaa
tajemniczemysli
missvariatos
chocoo
Wszyscy znajomi