Weszła na łąke pełną motyli. Nożyczki trzymała w ręcę. Najbardziej na świecie kochała motyle. Uwarzała iż są piękne, mają życie w sobie. Są czymś magicznym. Miała na sobie zieloną sukienkę, wtapiała się w tło. Każda myśl jaka jej przechodziła przez głowe była nieznośnie ciężka.
Czemu poczułam to w sercu? Czemu to zaobaczyłam? Bo przcież *jeśli to nie jest prawdziwe nie możesz zobaczyć tego swoimi oczami ,nie możesz poczuć tego swoim sercem.*
Teraz uważała że jedyna rzeczywista rzecz to te motyle,k tóre fruwały jej nad głową. Zaczeła łapać każdego po kolei odcinała im skrzydełka. W głowie słyszała krzyk tych pięknych stworzeń. łzy poleciały jej po policzkach. Po ra zkoleiny krzywdziła coś co naprawdę bardzo kochała.
Chcem by rzeczywistość znikneła, by roztrzaskała się na kawałki. Czuc w sercu i widzieć oczami! Cholerna zielona sukienka!
* tekst Paramore- Brich by boring brick
20/02/2010 17:12:42
19/02/2010 18:41:53
17/02/2010 21:43:20
16/02/2010 21:15:14
16/02/2010 16:40:38
15/02/2010 17:54:45
14/02/2010 21:43:32
14/02/2010 11:53:18
Wszystkie wpisyelektrycznamilosc
smokeyduck
kannojo
soule
exton0
unamor
essay
talinka
Wszyscy znajomi