wybaczcie, okoliczności mnie do tego zmusiły.
niestety, nie wiem jak to będzie. liczcie się z tym, że za dwa miesiące tego photobloga może nie być. w sumie, szkoda. kawał mojego życia, 307 zdjęć, parę ładnych lat, przez które tyle się zmieniło... a może właśnie czas, by zmieniło się jeszcze więcej?
po prostu, to nie jest rzecz publiczna. nie każdy może tu być, nie każdy powinien to czytać. dlatego... jest jak jest.
siedzę z herbatą truskawkowo-waniliową i tak sobie myślę. czy ja aby nie przesadzam? nie nie wierzę ludziom dookoła siebie, którzy być może naginają rzeczywistość, trochę za bardzo? zastanawiające.
mimo wszystko, jes pozytywnie. byle tylko się nie zagubić.
kawa kawa kawa. <3. nawet moja prezentacja na angielski będzie o starbucksie, chociaż sama nie wiem, co ja robię w tej grupie. codziennie coś nowego. życie to serio pasmo niespodzianek.
ale za to mkogę Wam powiedzieć, jak jest durszlak po angielsku. a nawet wytłumaczyć co to.
i powtarzam - każdy widzi to, co widzieć chce.
polecam i pozdrawiam, kierwonik melanżu.
30/11/2010 19:39:45
31/08/2010 14:59:57
28/08/2010 22:07:58
25/08/2010 0:29:21
24/08/2010 22:10:15
11/08/2010 0:29:27
01/08/2010 1:03:24
31/07/2010 12:40:46
Wszystkie wpisypulcinella
brokenpromise
kokosek
missbehave
anioleczek049
meretricious
pasjonata
dziewczynaanansiego
Wszyscy znajomi