|
2010/03/18
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Biedronki poszły spać
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Boże, prawie koniec. Jeszcze tylko jutro i padnę w objęciach mojej puchatej kołdry i nie dam się od niej oderwać, słowo daję. W ciągu ostatnich paru dni dokonałam wielu rzeczy śmiesznych, niesamowitych i dziwnych, m.in.:
1. Zostałam laureatką konkursu z fizyki - naprawdę nie wiem jakim cudem to się mogło stać i szczerze powiedziawszy do tej pory się zastanawiam.
2. Wczoraj rozwaliłam sobie za pomocą Wojtkowego kolana wargę od środka. Tylko mnie się to mogło przytrafić, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
3. Udzieliłam wywiadu na temat bycia charakterystycznym, chociaż nie wiem dlaczego ja (?). Nie sądzę aby wywiad ten się ukazał gdziekolwiek :P
4. Wraz z koleżanką Kovalską i Karol-iną dostałyśmy szóstki z prezentacji z geografii. Przez przypadek zrobiłyśmy ją nad program -,-
5. Udało mi się ogolić nogi bez zacinania się. Naprawdę spory sukces w moim wykonaniu, bo wszystko co biorę do rąk staje się potencjalną bronią masowej zakłady.
6. Stłukłam probówkę z mydłem wytworzonym ze smalcu na chemii nikogo przy tym nie ochlapując.
Jutro dokonam rzeczy oczywistej, czyli napiszę kartkówkę z WOS-u na ocenę niedostateczną. Idę zrobić coś w tym kierunku. Pa!