Taki śnieg mógłby teraz sobie leżeć i byłabym w pełni ustaysfakcjonowana zimą. 
Byłam wczoraj w kinie na filmie "Róża" i....i brak mi słów. Dawno nie oglądałam tak poruszającego filmu. Jeszcze dziś mam przed oczami niektóre kadry. Film, jak napisała krytyka, naprawdę wbija w fotel i nie daje o sobie zapomnieć. Smarzowski po raz kolejny nie zawiódł widza.
Słaba jestem dziś okropnie. W nocy jakieś bóle brzucha mnie obudziły i cały ranek nie ustępowały. Może poobiedni spacer postawi mnie trochę na nogi.