przypadkowe.
Mam wrażenie,że wszystkim podobają się owoce mojej pracy tylko nie modelkom z którymi pracowałam przy tych "owocach" i że bardziej się podoba to co tworzę ludziom z drugiego krańca Polski,niż tym tutejszym... taka obserwacja ostatnich miesięcy...
W sumie wpadłam tylko na chwilę zaprosić na blogspota "spragnionych" Lindy.takie małe podsumowanie naszej pracy pomijając zdjęcia z różem na głowie KLIK
za niedługo podsumowanie mojej współpracy z Oliwką :)
Narazie przerwa,problemów troche narosło i trzeba się z nimi zmierzyć.A aparat pójdzie w futerko i do szafy.
phallustein
- 14/02/2012 19:33:27
phallustein
- 7 godz. temu