Dzisiaj zostałam obudzona o równej 12:00 przez chłopca powyżej.
149 o 14:08 i kierunek aleja korfantego.
Dobrą opcją było zjedzenie śniadania, toteż nasze kroki skierowaliśmy do deka.
Następnie do punktu 44 i incepcja.
Napisałabym więcej jak to mam w zwyczaju, jednakże mój upierdliwy braciszek streczy nade mną z miną godną tyranozaura i czeka aż zejdę z komputera natarczywie i ostentacyjnie wzdychając od czasu do czasu.
narka zią.
23/02/2011 20:57:06
10/08/2010 22:42:47
10/08/2010 2:48:15
27/07/2010 0:47:58
08/02/2010 17:24:39
07/02/2010 14:29:19
06/02/2010 22:22:33
05/02/2010 23:35:18
Wszystkie wpisyniewolnicawlasnychslow
lesnydzban
tirth
unreachablee
plasticcc
alesmynapalone
pantomima
naora
Wszyscy znajomi