|
2010/03/04
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Nie ogarnęłam dziś treningu.... Zbyt mi kręgosłup doskwiera ostatnio znowu :/ Irytujące jest fakt że za tydzień mamy Mistrzostwa Pomorza, i aż Kpn40 ehh. Siedzę w redakcji i próbóję jakoś to wszystko ogarnąć i poskładać do kupy, k^%*& mać zachciało mi się bawić w dziennikarstwo. Ale spokojnie , ogarniamy wszytko to tylko chwilowy kryzys spowodowany zbyt niskim ciśnieniem, zbyt małą ilością snu , zbyt dużą ilością matematyki, zbytnim natłokiem myśli a poza tym żyję jeszcze. Żyję myślą weekendu, przyszłotygodniowym powrotem do 3miasta, spotkaniem z Madzią. Nie myslę o niemieckim , o masie roboty w gazecie, o woodstocku (145dni.), o niedługolotnym buszmeńskim trybie życia który zacznie się wraz z ociepelniem się okolicznego klimatu otającego Chojnice i zazieleniem lasku miejskiego, który w końcu zacznie żyć. Chyba lepiej będę jak pójdę w końcu się połozyć...
14/11/2011 12:49:33
09/11/2011 18:56:03
03/11/2011 17:11:32
10/10/2011 23:07:48
06/10/2011 20:50:27
19/10/2010 18:09:58
12/10/2010 14:27:49
04/10/2010 19:50:56
Wszystkie wpisy