No i znowu to ja piszę... Moje Ciacho nie garnie się do napisania czegokolwiek ale nie dziwie Mu się - ma pełno kół i zaliczeń. Mój Profesor:* (ma same piątki):) W tej chwili też sie uczy bo na 16-tą ma kolokwium:)
A zdjęcie jest moje i lubię je:P mimo, że już stare:)
Chora jestem:/ nie mam kiedy wyleżeć tego kataru i kaszlu, całe szczęście nie mam gorączki... Moje Ciacho o mnie dba choć zapomniał kupić dla mnie tabletek ale herbate zrobił:)
Wczoraj stwierdziłam, że pociągi sa okropne. Nie dość, że jestem chora to całe 5 godzin spędziłam w przeciągu, innym razem nie grzali i spędziłam prawie 2 godziny w zimnym przedziale... I to ciągle tak jest. Jak ja mam być potem zdrowa? Jak będę teraz wracała do Poznania to tylko w "puszce" i to w 1-ej klasie bo tam zawsze ciepło (o ile ogrzewanie sie nie popsuje)... Jeszcze do niedawna nie było tak źle...
Pogoda jest straszna, przestał sypać śnieg to mróz się zwiększył... Ostatnio czytając artykuł o zasypanych drogach i zaskoczeniu drogowców zaczęłam sie zastanawiać - czy to na prawdę dziwne, że w styczniu spadł śnieg? czy drogowcy spodzewali sie wiosennej pogody zimą? Kiedy by ich śnieg nie zaskoczył?:) Co roku ich ta zima zaskakuje:) Dla nich chyba to na prawdę nieprawdopodobne, że zimą pada śnieg:) Koniec o pogodzie bo to temat, o którym nie powinno sie za dużo rozwijać:)
Ostatnie wydarzenia pokazały mi jaką mam intuicję do ludzi. Nie wiem czemu ale od pierwszego spotkania z tą dziewczyną wiedziałam, że coś jest z nią nie tak. Może uległam stereotypom a już myślałam, że jednak sie pomyliłam - jednak nie (niestety)... Ludzie są na prawdę dziwni, jak można mieć tak skrzywiony kręgosłup moralny - szok... Jak w ogóle tak można? Jak można wymyślać takie historyjki wierząc, że to jeszcze działa? Jak można sie nie domyślić, że zostało sie zdemaskowanym? I jak można zachowywać się tak, jakby nic się nigdy nie stało? Nie potrafię tego zrozumieć...
Dobra to ja sie zbiorę może i obiad zrobię:) Wczoraj mieliśmy żarełko z Maca - czasem można no nie?:P Dobre są takie kupony promocyjne:) A dziś nie wiem co zrobić:) może spagetti - bo zapewne tylko to da radę zrobić z tego co Michał ma w lodówce:)
Buziaki dla Mojego Profesora

16/09/2010 18:54:32
04/05/2010 23:18:28
15/03/2010 1:01:54
24/02/2010 0:23:33
23/02/2010 15:17:38
23/02/2010 1:54:26
15/01/2010 14:17:39
03/01/2010 23:26:04
Wszystkie wpisyragot
diablica17
hanusiax3
nadziejaxwiara
kaszalotek
devilishsoul
caacaoo
milus1213
Wszyscy znajomi