Z racji tego, że niestety ale nie zobaczymy sie w ten weekend postanowiłam coś naskrobać, jednak nie mam pewności co do dobrej jakości tego co wyjdzie dziś spod moich palców:)
Ostatnio troche nam coś nie wychodzi rozmowa, być może wyjdę na jakąś nadwrażliwą panikarę ale wyczuwam jakieś napięcie albo ukrytą ironię, w niektórych naszych wypowiedziach. Zawsze mam takie wrażenie pisząc na tym cholernym GG, nie lubie takich rozmów kiedy sama interpretuje co chcesz mi powiedzieć a dokładnie jakim tonem i głosem, często pewnie zinterpretuje źle a potem mam wymyślone problemy. Jednak ostatnio troche przeze mnie coś źle poszło... Jak potem pomyślałam, to stwierdziłam, że wcale nie wiem o co ja sie czepiałam... ale pomyślałam za późno a przyznać sie do pomyłki jest ciężko. W każdym razie wcale nie miałam ci za złe o to, że pytasz z taką ciekawością. Wstyd mi, że czasem swoje rozterki wyładowuje na Tobie kochanie, nie powinnam tak robić bo wiem, że nie zawiniłeś w niczym... Nie chce sie usprawiedliwiać, po prostu wstyd mi i przepraszam Cię za to
Do tego wszystkiego doszły ostatnie wydarzenia. Wiem, że to rozumiesz, w sumie oboje nie mieliśmy wpływu na to, że Maluszek przyszedł na świat tego dnia a nie innego, jednak chce żebyś wiedział, że z ciężkim sercem rezygnowałam z naszego spotkania. Wiedziałam jaki będzie tego wynik jednak tym razem przeważyła chęć zobaczenia Małego. Na razie ciężko mi odmówić wyjazdu i spotkania Kacperka ale wiesz jak kocham dzieci a szczególnie, że to taka ważna postać:) Ale pamiętaj, że to Ty masz to najważniejsze miejsce u mnie w serduszku
Podzielisz sie teraz tym serduszkiem z Małym ale zajmujesz nadal dużo miejsca (i nie dlatego, że jesteś większy):)
Może sie powtórze ale dzięki Tobie kochanie zmieniłam się bardzo. Kiedyś pomyślałabym, że to bzdura mówić, że zmieniłam się dzięki komuś. Ale teraz wiem, że to prawda. Co najważniejsze i co zmieniło sie u mnie bardzo to fakt, że przejmuję się, że zależy mi i staram sie. Choć jestem świadoma tego, że wszystko to u mnie jest koślawe i niedokładne, że przy tym jak Ty mnie traktujesz i jak sie o mnie troszczysz, to mi wiele brakuje jednak nie sądze by było tragicznie:) I choć u mnie wszelkie zmiany przychodzą bardzo mozolnie i długo to chyba jakieś postępy widać:)
To zacznę teraz coś świątecznego:) z racji tego, że w niedziele są Mikołajki i sie nie zobaczymy to warto wspomnieć, że jednak Mikołajki będą. W sumie powiem, że nie smuce sie, że nie spotkamy sie w Mikołajki bo ten Twój prezent jeszcze nie doszedł. Troche mnie zdenerwowali bo wysłałam już kasę, dziś powinni towar wysłać, ociągają sie, oby tylko doszło to kolejnego weekendu:) Na dodatek coś sie do mnie nie odzywają i troche mnie to martwi no ale to w końcu supersprzedawca więc chyba nie zrobią jakiejś wtopy:P
Ale miało byc mikołajkowo:P Dlatego, jak wyżej opisałam i z reszto co wiesz, mój Mikołajek do ciebie w tym roku nie zawita, przynajmniej nie punktualnie, spóźni sie biedak:P Ale ja go usprawiedliwie i powiem, że szukał długo prezentu dla Ciebie i chciał Cię wyróżnić czymś co chcesz, na dodatek te najgrzeczniejsze dzieci prezenty dostają z opóźnieniem gdyż jest ich najwięcej i ciężko mu sie wyrobić z dostarczeniem prezentów:P
I skończe już te moje wywody bo kończy mi sie miejsce:) zostało mi 24% miejsca, rozpisałam sie:)
Chyba napisałam wszystko, za błędy przepraszam, późno i nie podkleśla mi błędów (chamstwo).
M+M = 

16/09/2010 18:54:32
04/05/2010 23:18:28
15/03/2010 1:01:54
24/02/2010 0:23:33
23/02/2010 15:17:38
23/02/2010 1:54:26
15/01/2010 14:17:39
03/01/2010 23:26:04
Wszystkie wpisyragot
diablica17
hanusiax3
nadziejaxwiara
kaszalotek
devilishsoul
caacaoo
milus1213
Wszyscy znajomi