Kiedy dzieje się coś złego, nie musi to oznaczać porażki.
Może właśnie tak, ma wyglądać nasze nowe życie? Może to zmiana na lepsze ?
Jestem nastawiona pozytywnie do wszystkiego co teraz dzieje się wokół mnie.
Mam w sobie cząstkę mojego życia, o której nikt nie ma pojęcia.
To jest dopiero tajemnicze. W końcu nie czuję się jakbym była nago <3.
Może to zmęczenie sprawiło, że przykrość stała się ulgą.
Obecnie choruję. Dzisiaj chyba wybiorę się na małe zakupy. Siedzenie w domu mnie przytłacza.
Moje gardło przeżywa istny terror, ale wyzdrowieje!