|
2010/03/14
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Ciekawe, co właśnie lęgnie się w tej dawno już popsutej głowie.
Wielki kamień spadający z serca ułatwił oddech.
Zastanawiając się nad samopoczuciem jednej z baśniowych księżniczek,
doszłam właśnie ja do wniosku,
że jej wymyslony w sposób niemalże cudowny świat,
tak nagle przerodził się w zwyczajne niedowierzanie
połączone zarówno ze smutkiem, jak i oszołomieniem.
Jej wielkiego rozczarowania ukryć nie umie, bo przecież jest księżniczką.
Przypatrując się jej zauważam, że wszystko co czuje,
ma wypisane na twarzy drukowanymi literami.
Odczytałam to, ponieważ zapragnęłam wyjść na długi dość spacer.
Stwierdzam zatem, że mój ulubiony żółty marker wypisał się dziś rano.
Czy to mozliwe, by marker mógł się obrazić ?
Szczerze mówiąc minęło już całe dziewięć dni,
a ja nie widzę choć minimalnej zmiany na lepsze.
Domyslam się kto jest odbiorcą, który żyje w świecie mało dla mnie realistycznym,
jednak chcąc-nie chcąc trochę na niego liczę.
Mimo wszystko, raczej nie chcąc.
29/01/2012 21:35:03
22/01/2012 22:32:20
27/12/2011 22:08:28
25/12/2011 12:57:27
03/12/2011 16:38:38
03/11/2011 18:22:07
30/10/2011 20:16:27
02/10/2011 21:06:17
Wszystkie wpisyshetoo
borrowed
kam94
krzykrzych
zjedzbizona
strangeexception
delishes
immanere
Wszyscy znajomi