Myślałam by spalić go natychmiastowo, zaraz po tym jak wpadło mi to do głowy.
Niestety zniknął gdzieś daleko i od jego właścicielki,
jak i od długopisu, którym to wypisywała tam to i owo.
Miała ona nawet wczoraj wielką ochotę na uwiecznienie tejże sytuacji
na trzech kartkach A4, lecz jego wciąż i wciąż nie ma.
Mój wzrok znów został odesłany na coś, co mogłoby mnie zaintrygować,
jak również zastanowić mnie, co to być może.
Kolorowa, zaczarowana wręcz temperówka kupiona dawno temu w biedronce,
nie byłaby doskonałym przykładem,
a mój zeszyt w krowy przestał intrygować.
Powracając do zaczętego już wcześniej tematu,
wielką mam ochotę na grę w kalambury.
Nadzieja na to, że to nie o mnie mowa była,
z każdą sekundą maleje, zamieniając się w niedoskonałe przekonanie.
22/05/2012 19:23:29
12/05/2012 12:08:15
09/05/2012 22:42:39
11/04/2012 21:28:41
19/03/2012 20:16:21
06/03/2012 19:08:01
28/02/2012 19:50:29
27/02/2012 16:22:01
Wszystkie wpisymyfunlife
dupekk
nobodysdaughter
lostory
strangeexception
inversely
bylejakiadres
pawlosiow
Wszyscy znajomi