korzystając z chiwili wolnego czasu i tego, że wcale a wcale nie chce mi się już opracowywać zagadnień z historii, mimo że jest ich jeszcze jakiś...milion, postanowiłam cuś dodać, z racji że a) dawno nic nie było b) jesień nadejszła, więc jakiś chabaź(habaź?) jesienny pojawić się musi i c) nie ma pewności, alee...coś jest nie tak, sama jeszcze nie wiem co, ale coś na pewno..
i bynajmniej nie chodzi tu ani o panią od geografii, która z jakiś nieznanych mi powodów uważa, że to co ona nazywa prowadzeniem lekcji w rzeczywistości tym jest, chociaż ANI JEDNA osoba w klasie nie podziela jej zdania; nie jest to też pani od niemieckiego, która jest przekonana, że nie mamy nic innego do roboty, jak tylko ślęczeć nad słówkami z niemieckiego; ani też pan od historii, który utrzymuje, że do jako takiego zdania matury 'wystarczy' przerobić i wykuć podręczniki z 3 lat + repetytorium, po czym zawala nas setkami pojęć...w takim razie o co chodzi?
kiedyś do tego dojdę, tymczasem będę się szykować nadal do matury...w tym tej próbnej, żebym tydzień po niej mogłą z czystym sumieniem pojechać do krakowa "odpocząć od nauki".o!
23/10/2008 16:00:50
09/10/2008 18:33:30
19/09/2008 19:44:41
19/08/2008 21:33:19
31/07/2008 18:17:11
17/07/2008 19:18:20
10/07/2008 21:02:05
18/06/2008 19:04:04
Wszystkie wpisytoporek
beagle
agysz
eemergencyroom
ainahilien
sunray
inmyheart
madeinheavenn
Wszyscy znajomi