|
2010/03/25
|
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||
Wizyty u babci za każdym razem miło wspominam, wszystko jest zawsze tak ja być powinno. Samemu ciężej dobrnąć do takiego stanu, szczególnie żyjąc w chaosie. Nieład trudno ogarnąć niewiedząc co zrobić dalej...
Przydałby się przewodnik, ale typu "zrób to sam".
Czy ja byłam kiedyś grzeczna i przewidywalna? Tak, 10 lat temu. Teraz słowo "grzeczna" wywołuje u ludzi stagnację i konsternację. I wszechogólne zdziwienie. Heh mają rację, cięzko się dopatrzyć podobieństw. A może ich już nie ma? A przecież tyle osób mówi, że wciąż jestem taka mała...
Farmazony. Niewinność nie trwa wiecznie ;)
Ach! Witaj wiosno!
grzegoorz
- 26/03/2010 19:28:56