|
2010/03/19
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Na uni zawsze zaczyna i kończy się na najlepszym :D
Gdy wracasz o 2 w nocy po imprezie 20stkowej, po piciu cytynówki i innych różnokolorowych trunków, gdy trzymałaś koleżance włosy, gdy ona wymiotowała nad toaletą, użyczałaś jej kolana by mogła się zdrzemnąć siedząc dalej w toalecie, zaprowadziłaś do nocnego, a potem na swój nie zdażyłaś, a następnie wchodząc do domu zapytana przez matkę o to czy zgłupiałas pijąc "dwa piwa" (xD) odpowiadasz "hihihi" to znaczy, ze przesadziłaś i niestety wpadłaś
Ale do wszystkiego się można przyzwyczaić, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zawsze jest ta druga strona medalu, drugie dno. Co nas nie zabije to nas wzmocni