Siemanko ziomki. ;*
No więc weekend zaliczam do udanych.
z piątku na sobote nocka u Madziolajny. <3
z soboty na niedziele melanzyk z mordkami. ;*
Ojj, działo się, działo. Zgonik był,a jak inaczej. ;)
Oczywiście było pite z moją dziewczynką, looovka. <3
Niedziela jakiś festyn, coś tego nie. xd.
Asia z Nadią musiały tam polecieć, nie wnikam dlaczego. xd haha. xd.
A no i nasz 'konik na biegunach' przez którego tajniaczek się do nas spinał. -,- xd.
Później sobie pizze zamówiliśmy i do domu, a co. ;d
o 2.30 w nocy portowcy przyjechali na Stadion, impreza się odbyła.
Przed 5 w domu,coś tego.? Masakra. ;D
Dziękujemy! Ekstraklasa jest już nasza!
Bójcie się chamy, do ekstraklasy wracamy!!!
POGOŃ SZCZECIN MKS! <3
A Ty nie dzwoń i nie pisz, bo nie chcę cie znać.
Jestem sam, nie ma nas. Tylko ja i te wersy.
Nie ma nas, trochę ciężko uwierzyć,
Bo łatwo coś stracić, a trudniej docenić.
Więc nie pisz i nie dzwoń. Już nie rośnie tętno.
I wszystko mi jedno. Ty to, tylko przeszłość.
Nie ma nas, pewnie ciężko to przeżyć.
Nie ma szans by to mogło się zmienić..'