Właśnie w takim stanie duchowym lubię pisać notki. Nocą, kiedy życie w domu spowalnia, ja już się poddaję jeśli chodzi o naukę. A co do niej właśnie to, najwięcej energii zabiera mi nastawienie się i zmuszanie do aby zacząć się edukować, aż w fazie ostatecznej orientuję się, że nic nie zrobiłam a jest 23 i i tak już mi się nie opłaca. I chyba jednak motywują mnie porażki. Koniec o nauce. Ejmen.
Sensem notek na fbl jest to, ażeby dowiedzieć się co u mnie, jak się miewam, co we mnie siedzi. I tego się będę trzymać. A co do jej formy, możecie mieć zastrzeżenia, które o dziwo w żaden sposób na mnie nie wpływają, to tak jakby moja inwencja, ja. Mnie nie zmienisz. Ani tego jak sobie patrzę. Ja dążę.
A dlaczego dążę ? Żeby w końcu nie nosić maski, bądź skrywając niepowodzenia, a być człowiekiem, człowiekiem szczęśliwym, który nie udaje szczęścia, po prostu łapie je każdego dnia. Nie rozumiem dlaczego muszę się wam tłumaczyć. Przecież przyjaciele rozumieją, a nie mają pretensje. Czy to źle, że rozwijam się ? Że dbam o swoje warstwy, sfery duchowe?
PRZYJACIEL KTÓRY ODCHODZI, NIGDY NIM NIE BYŁ.
Kim jesteście ?
...
Kim jestem ja?
Samo ja nie istnieje. Jesteśmy my.
My, niemogący żyć bez siebie.
My nie definiujemy każdego działania, trwamy.
My wiemy czym jest miłość, jednocześnie nie potarfiąc jej opisać.
My czujemy.
Kochamy się.
A ja ?
A ja szukam wciąż Ciebie, gdzie indziej.
I nie wiem dlaczego.
mniejsze niż trzy równym dwa jest.
4+3 = 7