Nie, nie ... w sobotę byłam ostatni raz, stwierdziłam, że starczy mi jedna. Chociaż czasem żałuje, bo tak to nie miałam tyle czasu nawet na myślenie ... a teraz to zwariuje. Ciężko ;/ Popłakałam się wczoraj jak dziecko, pół nocy przepłakanej i rozmowa z A.