|
2010/03/09
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
HooDoo Band 'He's just a doggie'
Pamiętaj, ze ich problemy nie są Twoimi problemami.
Zdystansuj się.
Pamiętaj o sobie.
Nie zgadzaj się na wszystko.
To nie jest Twoje dziecko.
Coś mi się zdaje, ze oni sobie z Nim nie poradzą, jak Ciebie nie będzie.
Za bardzo się przejmujesz.
-Tak, wiem.
Ale ja po prostu za bardzo weszłam do ich rodziny,
chyba posunęłam się za daleko.
Żal mi dziecka.
A oni nie są dobrymi rodzicami, choć nie mnie to oceniać.
Jesteś, to dobrze,
choć źle, że tak krótko.
Nie ma Cię, katastrofa wagi narodowej.
Za to ich nigdy nie ma...
To nie dziecko stanowi ich pierwszy obiekt zainteresowania po powrocie do domu, ba!, nawet nie drugi.
Mam wrażenie, że jest traktowane jako problem,
któremu wystarczy puszczać sto bajek dziennie, byle mieć spokój.
Dziecko- sprawa drugorzędna, niższej wagi.
I nagle- bum! Olśnienie!
Dziecko zachorowało, spadło, nabiło sobie guza, zrobiło dziwną kupę, nie chce jeść,
ale jest zauważane!
Wygrana.
Ja nie mogę sobie nic zaplanować,
ale o ich planach zawsze dowiaduję się 'przy okazji'.
Brak szacunku dla mojego czasu.
Ciągle, kurwa, coś.
To zaczyna wymykać się spod kontroli.
Wszystko się skupia na mnie.
Przyjemność zaczyna sprawiać ból.
Mam dla siebie prostą radę na przyszłość.
Zanim gdziekolwiek wejdziesz, rozejrzyj się za wyjściem.
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika malibowacynka.