Znowu wracamy do punktu wyjścia. Złapała mnie wiosenna depresja? Coś takiego w ogóle istnieje? Oczywiście mogę to zwalić na okoliczności, ale to wisiało w powietrzu od dawna. Za długo było kolorowo, to nie w moim stylu cieszyć się czymś długo, bo zawsze w końcu dojdę do jakiegoś wniosku, który wszystko spieprzy. Tak, bo kilka dni temu uświadomiłam sobie, co straciłam. Co mogłam mieć, ale moja głupota dała o sobie znać. Jak zawsze z resztą.
W końcu musiało do tego dojść. Nikt nie jest bez uczuć. Ja też. Może gdybym nie olała tego kilka lat temu, teraz byłoby dobrze? Może byłabym w końcu szczęśliwa, ale tak naprawdę?
nic już nie będzie takie samo. a to wszystko wina mojej dumy. great.
W miejscu gdzie stoję ginie kształt
Światła zlewają się u stóp
Wtłoczony lekko w obcy nurt
Chciałbym ocalić, co się da.
09/05/2012 21:32:36
05/04/2012 16:31:39
24/03/2012 11:05:05
16/03/2012 20:56:22
03/03/2012 15:28:54
21/02/2012 19:11:28
13/02/2012 18:05:50
10/02/2012 21:33:24
Wszystkie wpisyparadiska
fakinshit
jadwidzia
karoolcik
boyceavenue
duuduus
pannatee
milennnn
Wszyscy znajomi