Jestem jak jaskółka co wiosnę zgubiła i znów zima za dupę mnie trzyma.
Tworzę listę ludzi, którzy nie są warci wylizania podeszwy mojego prawego glana. Szykuję się na koncert, palę papierosy z Katarzyną i żalę się każdemu kto się nawinie.
Może na wiosnę zakotwiczę, ale pamiętaj bez hałasu, bez zbędnych emocji.
Ukradnę komuś serce a później je przeżuję i splunę na chodnik, po którym przechadzał się kiedyś on.
Tak, zróbmy to tak by nikt nie widział
Może w parku, pod lasem, na torach, przy garażach
Tam gdzie zawsze jest ciemno i gdzie prawie nikt nie chodzi
Nie będziemy wybierać, powiedział, ten kto pierwszy
Niczym ostrze losu, pierwszy który się trafi
Tylko pamiętaj bez hałasu, bez zbędnych emocji
Poczuj w sobie sile i rób tak, żeby zabić.
Tak, tak. Znowu wdycham śmiercionośny dym.