|
2012/05/13
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Brak nowych, wspólnych zdjęć to wrzucę chociaż w ten piękny dzień zdjęcie pana F. Bo tak raczej wypada. Zrobione niedawno jak męczył po raz pierwszy utwór, który pojawi się na koniec. Fajnie jest. Nawet bardzo. Jestem szczęśliwa jak cholera.
Minął rok. Caałyy rok. Tego oficjalnego bycia razem. Ale wiem, że jesteś mój już prawie dwa lata. Już wtedy byłeś mój. Ja jestem twoja trochę krócej. Przez moją głupotę w sumie. Musiałam sobie uświadomić, co jest istotne by trzymać przy sobie, a co nie. Trzeba było wtedy dojrzeć i zrozumieć. I dobrze, że mi się udało. Że nam się udało. Tak naprawdę. Tak na poważnie. Nie dla zabawy, nie na próbę. Ale na serio. Z głębokimi uczuciami. Z uśmiechem. I z tą jakże cudowną miłością.
Minął rok. A minie ich o wiele więcej. Bo ja wiem, że nam się uda. W końcu tylko z Tobą potrafię wytrwać dłużej mieszkając razem. Dwa tygodnie to na razie nasze maksimum, a czeka nas dwa i pół miesiąca. I wiem, że wytrwam choć wiem również, że jestem trudna do życia razem z kimś. A ty sobie świetnie ze mną radzisz. Tak jak ja świetnie radzę sobie z Tobą. To teraz czekać do kolejnej szczęśliwej rocznicy. Bo będzie. Co nie?
Kocham Cię.
I przepraszam za zbyt wylewne wyrażanie swoich uczuć publicznie. Bo to raczej tak nie wypada.
frittenbude
- 13/05/2012 22:52:50