No i jednak nie chcieli naszej krwi (buuu). Głupcy, nie wiedzą co tracą
No nic. Może następnym razem. Zamiast czekolady poszliśmy z Gabą na shaormę (chyba tak się to pisze). Myślałam, że zdechnę z przeżarcia jak wychodziliśmy. Jutro Sandomierz po raz kolejny. Pobudka o 4ej rano więc za stosowne możnaby uznać iż powinnam już spać ale uparciuch ze mnie i za punkt honoru powzięłam skończyć czytać książkę. Swoją drogą fajny jest ten Pretchett. Na dysku czekają już kolejne 52 książki do wchłonięcia... tylko muszę przezwyciężyć moją niechęć do czytania e-booków
Majka już umyta i najedzona. Zasnęła Teściowej na rękach w pozycji "na otwartą paszczę". Dzisiaj jej pierwsza noc w starym-nowym łóżeczku. Z uporem maniaka ćwiczyła dziś swój ostatni popisowy numer i skończyło się co prawda sukcesem (czyt. stanęła sama na nóżkach) ale trzymanie się przy tym klamki od szuflady i pałąka z misiami zaowocowało łupnięciem na dupsko i zbiciem sobie tego i owego. W związku z tym jej łoże zjechało o poziom niżej. Na jakieś klka tygodni mamy przynajmniej spokój z myślą, że ćwicząc swoje raczkowanie wypadnie na podłogę... teraz tylko czekać aż mnie bóle w plecach łapać będą.
* * *
Na zdj mHroki na UNSUN (choć mi o niebo bardziej podobał się Black River... Majce z resztą też
)
z resztą sami sprawdźcie
http://www.youtube.com/watch?v=Q8CiouJzvVY
26/04/2011 10:23:05
05/04/2011 1:30:34
29/03/2011 20:36:46
14/03/2011 13:11:29
01/03/2011 23:13:46
14/01/2011 11:02:12
06/09/2010 14:57:13
24/08/2010 15:27:38
Wszystkie wpisysyriush
kalista
ankhavt
zilfoidia
ciesla92
dreamer7
pitolihno
zabajona
Wszyscy znajomi