sprzedam netbooka, 750 zł

Wypromuj się tutaj

...bzdura, bzdura jak mało która 

2010/02/17   

Methinks, I see... where?

« następne   poprzednie »
Methinks, I see... where?

[słucham] Zdarza mi się ostatnio płakać często, częstokroć słuchając piosenek do płaczu wcale nie skłaniających, skocznych, wesołych, rzadziej smutnych, zalatujących romantyczną melancholią i odorem samobójczej śmierci. Czasami liznę Blessthefall, już nie z sentymentu a znów z uwielbienia, skubnę trochę Skini Patrini, czasami dorzucę również odrobinę Paramore (nie mylić z Paramontem ;) ), doprawię szczyptą Starego Dobrego Małżeństwa dla odmiany nie tak częstej, a bardzo miłej.

[czytam] Usystematyzowałam swoją biblioteczkę, stworzyłam zrewolucjonizowany tok myślenia, pogrupowałam książki, na ważne - historyczne, ważniejsze - letury i najważniejsze, te, które czytam z zamiłowania. Dlatego teraz na tapecie "SMS", a później się zobaczy, gdyż zaczynam żyć bez planu, na dzień dzisiejszy przynajmniej planować nie zamierzam, choć jutro pewnie z racji przyzwyczajenia i tłumacząc to sobie rytuną zapiszę na jakieś spontanicznie wyrwanej kartce plany na dzień najbliższy, na tydzień, na miesiąc, na rok, na życie jakiś przepis, a potem oczywiście absolutnie się z niego nie wywiążę, tłumacząc swoje błędne decyzje, które powoli zataczają zwężające się wokól mojej osoby koło zawieruszoną gdzieś między rzeczywistością a snem kartką.

 

Wieczorem, stojąc przed lustrem i prostując włosy, gdy skonfrontowana zostaję twarzą w twarz z własnym "ja", którego na codzień nie dostrzegam, nachodzą mnie dziwne, nieco zapewne fatalistyczne, może wręcz pesymistyczne miejscami myśli. Patrząc na swoje odbicie zdaję się przegądać przez nie, przeszywać swoją osobę na wylot, zaglądać w głąb czegoś, czego nie byłam świadoma i gdy już dochodzę do kulminacyjnego momentu, zawsze ktoś wchodzi do łazienki, przerywa dekadencki wywód mojego umysłu, zmęczonego codziennym dniem, który powoli zaczyna stwać się nieznośną rutyną.

Zastanawiam się czy dokonuję dobrych wyborów i czy to co mówię jest do końca prawdziwe, czy stanowi jedynie reakcję obronną mojego nieufnego z reguły umysłu. Chciałabym kiedyś po skończonym miesiącu znów powiedzieć - "To był udany miesiąc!" i nie mieć żadnego, najmniejszego "ale", być przekonaną, że zrobiłam wszystko co chciałam, na co było mnie stać, co sobie postanowiłam, że żyłam znów, chociaż raz na "sto pro". Dlaczego więc nie potrafię? Nie umiem już rozgraniczyć czy jestem zbyt wielkim realistą, czy zbyt fatalnym marzycielem i choć postawy te są tak niezwykle skrajne, stanowią w mojej osbie jakąś dziwną symbiozę, jakby w jednym ciele mieszkały dwie zwalczające się dusze, nie, dwie współpracujące dusze, które jdnak mimo wzajemnego kompromisu nie potrafią pogodzić się ze światem, gdyż jest dla nich zbyt racjonalny i zbyt rozmarzony jednocześnie.

Podobno tylko w głębi własnego umysłu jesteśmy sobą. A co jeśli i tam zatraciliśmy już prawdziwy obraz samego siebie? Jesli lustro, w jakim się oglądamy jest tylko odbiciem tysiąca naszym masek, które kurczowo przywarły do naszych twarzy? Co jeśli sami siebie nie potrafimy już zdefiniować, jeśli jesteśmy nawet dla samych siebie tylko syntezą wszystkich wyobrażeń jakie mają o nas inni? Wierzę w to, że nawet jeśli sami zatraciliśmy siebie, potrafimy odnaleźć swoją tożsamość w drugim człowieku i stojąc wczoraj przed lustrem doszłam do smutnego wniosku, iż ja swoją szansę już miałam i bezpowrotnie ją straciłam, gdyż wierzę również w to, iż jeśli raz zgubiliśmy właściwą drogę i to z własnej głupoty, tysiąc drogowskazów nie wskaże nam znów właściwego kierunku. Odnalazłam siebie w drugiej osobie i przy niej znalazłam swój szczery uśmiech, odrzucając wszystkie pozornie zbędne maski, a potem wszystko straciłam, bo bez masek byłam już szara, gdyż dobrowolnie odebrałam sobie kolory, którymi pomalowali mnie inni.

I teraz już nie wiem, czy warto starać się o własną indywidualność, czy najważniejsze jest to, by być pogodzonym, szczęśliwym z samym sobą, skoro sami sobie szczęścia dać nie potrafimy. Z drugiej jednak strony nasza prawdziwa twarz nikogo nie interesuje, gdyż szybko straci czystość i nowość, zostanie obszyta łatami przywar, plotek.

 

Jutrzejszy dzień miał być jednym z najważniejszych dni, powiedziawszy "w moim życiu" skłamałabym i zhiperbolizowała to wydarzenie, jednak na pewno miał to być ważny dzień w tym miesiącu, dzień "mój", poświęcony dla siebie, nie po to, by zadowalać innych. I znów wszystko poszło nie tak, jakby ktoś mścił się na mnie za przewinienia, których się nie dopuściłam, lecz o których tylko myślałam.

 

Wczorajszy dziń był też dniem utraconych wspomnień, które niezwłocznie muszę odświeżyć, gdyż tęsknię za chwilami, gdy gadu gadu obegane było rozmowami z ludźmi, których widywałam tylko na konwentach, na koncertach, a którzy byli mi, nie oni wciąż są mi bliźsi niż własna rodzina. Tęsknię za nocnymi pociągami, na rozmowami do samego rana, za śmianiem się do monitora, za listami, na których nadejście czekałam z ekscytacją godną małego dziecka. Wszystko to uleciało gdzieś, przeleciało mi przez palce, najbliźsi ludzie przelecieli mi przez palce niczym ziarenka piasku, a teraz bezskutecznie staram się je pochwycić w drżące ręce

Uświadomić sobie muszę, iż żadne działanie nie ejst w gruncie rzeczy bezskuteczne, gdyż każde ma jakiś sens i prawdą jest, iż każdy z nas jest kowalem własnego losu i gdy odpowiednio chwycimy młot zdołamy osiągnąć wszystko. Teraz muszę tylko w to uwierzyć, a to znacznie trudniejsza do opanowania sztuka.

 

 

--------------------------------------------

 

" Z głupim człowiekiem nie warto gadać,

Więc stulcie pyski i proszę siadać!"

I.S. Witkiewicz (od dzisiaj, zaraz po Szekspirze moje guru :D)

wbijać heheheszki

Wypromuj się tutaj

24 komentarze
itai0  - 08/03/2010 14:56:40
oooo komu dobrze ;D
itai0  - 07/03/2010 17:25:09
Hmm. A moja wiedza biologiczna to tyle, co pamiętam z człowieka i genetyki. Powtórzona ekologia. A cała systematyka, która obejmuje 400 stron nietknięta.
Hmm. Okej, jak coś wymyślę dam znać haha ;D
A na ustną zaczęłaś prezentację? Ja mam tylko plan ramowy, nic więcej XD
rocknroll  - 07/03/2010 15:59:10
nono ale Lestat lepszy od Louisa ;DDD
guardianofmoon  - 07/03/2010 15:06:02
napisz ;3
itai0  - 07/03/2010 12:37:58
Jest niesamowita *__*
Weee.! Przeraża mnie to, ja praktycznie nic nie robię, a materiału tyyyyyyyyyle. Masakra. DD:
Ej.! Zmobilizujmy się, razem raźniej, ne? ;d
tubis  - 01/03/2010 3:48:23
Marzą Ci się kolczyki z FAJNYM WZOREM?
Bajkowym?
kreskówkowym?
filmowym?
dowolnym przez siebie znalezionym w necie?
z Twoim chłopakiem/bliską Ci osobą?
ulubionym zwierzęciem?

Wejdź na mojego fotobloga http://www.tubis.fbl.pl i wybierz coś dla siebie!

Przejrzyj wzory, może się Tobie coś spodoba.
Może znajdziesz coś dla kumpeli, siostry, przyjaciółki?
Może fajny wzór na 18-tkę?

A może zaproponujesz mi coś Twojego do wykonania?

Kolczyki są wykonywane metodą decoupagu na lekkim drewienku bukowym, malowanym farbami akrylowymi. Wzór jest dwustronny i kilkukrotnie lakierowany! :) Bigle antyalergiczne.
Kolczyki mogą być okrągłe bądź kwadratowe.

ZAPRASZAM, naprawdę warto.
rocknroll  - 28/02/2010 10:07:15
heeja ;DD
xxxmomoxxx  - 24/02/2010 22:00:23
na początku miałą być środa, ale było jeszcze gorzej z czasem wolnym _>_
kuroi5070  - 20/02/2010 21:48:02
To fakt, ale tyle jeżdżąc okazuje się, że wcale taka masakra nie jest xD Po wycieczce do Gdyni to jest wszystko jedno, bo wszytko jest bliżej jak Gdynia czy choćby Koszalin xD
Na żywo papug jest bardziej uroczy *^^* tylko mój telefon robi takie kitowate zdjęcia =.=
guardianofmoon  - 20/02/2010 17:30:04
x)
guardianofmoon  - 20/02/2010 13:19:18
Imie Imie nie nazwę ^^ Niedługo na NK bedzie rys jego "duszy" x)

No ja nie wiem czemu.... T^T''
anerian  - 19/02/2010 20:24:09
Wczoraj próbowałam napisać tego komenta, ale pb fiksował i się nie dało O.o'
2 lata?! Ja 2 miesięcy wytrzymać nie mogę. Z racji faktu, że w wakacje byłam łysa do chwili obecnej miałam polot ograniczony, ale... Coś tam na głowie już mam, wiec mogę wrócić do swych szaleństw XD
Może i więcej się w Poznaniu dzieje, ale jakoś wolę 3miasto. Tam przynajmniej wsio znam i w ogóle jest najs.
uglybaka  - 18/02/2010 16:28:52
No i dziękuję ^-^
uglybaka  - 18/02/2010 16:27:44
No ja na Magni będę xD na 100. bo się musze spotkać z wszystkimiiiii. i jak coś, dam Ci na pw mój nr kom, to się skontaktujemy łatwiej, ne? ;*
uglybaka  - 18/02/2010 15:58:52
Magni desu? :3
uglybaka  - 18/02/2010 15:46:41
Mi chodzi, że konkretnie do mnie. Że ja nie jestem przyjacielem.
czytam streszczenia, czytam xD
I rzadko kiedy też potrafię pisać sensowne komenty.
Nu a moją głowę też zjesz? xD tak btw zdjęcia
uglybaka  - 18/02/2010 15:18:53
Ja staram się czytać zawsze, ale często mam tak, że czytam połowę, a potem zapominam co było na początku.. Mam tak straszną skleroze.
Mi fotoblog blokuje jak pisze długie.
I właśnie Twoją przeczytałam i nie pamięta o czym pisałaś dokładnie, tylko tak mniej więcej...
dlatego nie umiem odpisywać na nie .__.
Taki cytat mi się trafił w herbatce z wróżbą xD
I fajnie, bo wczoraj zdarzyło się parę rzeczy które potwierdzają ten cytat w stosunku do mnie.
Po prostu kocham...
uglybaka  - 18/02/2010 14:58:17
Czemu Ty możeesz takie długie notki pisać, a jak ja chce chociaż w połowie taką, to mi nie pozwala desu?
guardianofmoon  - 18/02/2010 14:57:10
hahaha XDD ale masz fajny styl...wiec staram sie czytac wszystko xP teraz bedzie ich wiecej choc jak wiadomo ja nie cierpie swoich zdjec hehe....
Oh o jednej aferze powinnas wiedziec '''chodzi o ta "wojne" którą miałem z K.
haha...nuu...nie wiem.....teraz nie bardzo choc jutro wypadam na miasto ale to w sumie nie weekend. a w przyszłym tygodniu jade prawdopodobnie do wawy.

ejj...lubisz Alesana? to takie screme cos tam......
guardianofmoon  - 18/02/2010 14:51:05
hahaha no cóż XDD

Najnowsze wpisy

Me hipsterista!

27/05/2012 21:59:14

DAŁNEN

28/04/2012 1:14:25

Then I ran some more...

11/04/2012 13:20:55

Happiness is (not) easy

02/11/2011 23:26:42

K.O.

26/10/2011 0:23:17

Nowhere to run to

16/08/2011 22:07:51

I've entered the Abyss...

13/02/2011 23:44:35

Że niby podsumowująco

02/01/2011 2:32:00

Wszystkie wpisy