[słucham] Dalszy etap wspominek muzycznych, czyli przerabiamy aktualnie jrock, tęskniąc nieco za za jakiś koncertem, za ludźmi, za czymś odmiennym od szarej codzienności. W międzyczasie oswajam się również z nowym odkryciem - Falcongate.
[czytam] "U martwych w Dallas", kończę chyba z małą, nieznaczną ulgą, gdyż klimaty serialowe są dla mnie o wiele lepiej strawne.
Zadławiam się własną życzliwością. W jakiś paradoksalany sposób przejadłam się nią, nadużyłam jej i wyciągam teraz z tego kosekwencje na własnej osobie. Od zawsze wiedziałam, że lepiej uczyć się na błędach innych, obserwować i samemu nie ponosić żadnej szkody, jednak mam w sobie coś takiego, iż muszę przeżyć wszystko na własnej skórze, więc teraz się doigrałam.
Przegrałam grę, do której sama układałam zasady, zasady, które miały być jak najbardziej dostosowane do moich potrzeb i nagle okazało się, że sama nie znam swoich słabości, że najzwyczajniej w świecie nie znam siebie i to zaczęło mnie przerażać. I nagle okazało się, że przeciwnik wie więcej ode mnie, wie co sprawi mi ból i bezwzględnie to wykorzystał, pozbawiając mnie jakikolwiek szans na rewanż, mimo iż z upartością maniaka dobijam się do jego drzwi.
Staram się wyciągnąć z ferii tyle ile się da; robię wszystko na raz i nic jednocześnie i mimo iż nie robię przez to nic z przesadną dokładnością, to niechlujstwo sprawia mi przyjemność.
Jutro zaczynamy ostrą jazdę bez ptrzymanki, czyli jak bez funduszy przeżyć w Poznaniu, bo tam właśnie się jutro wybieram. A kiedy wracam? Chciałabym nigdy, ale wiem, że niestety te miłe chwile skończą się szybciej niż bym tego chciała i z jakąś niezaspokojoną tęsknotą wrócę do domu, nie będąc w stanie zapełnić tej ssącej dziury, która wypalać będzie moje wnętrzności. Dlatego też maksymalnie wykorzystam ten pozostały mi czas, wydam ostatnie pieniądze na tanie wino i podrzędne fajki, posiedzę na mrozie, aż mój mózg przestanie funkcjonować w ten nieporządany sposób, przetwarzając zbyt dużo niechcianych myśli i wspomnień, a potem wrócę.
Tymczasem zajmę się trochę nauką, poobijam się o ściany, uszykuję to niezbędne minimum, bo więcej nie posiadam, na jutro i zasnę z głową pełną niepoprawnych marzeń, których nigdy nie spełnisz, chyba nawet nie dlatego, ze nie chcesz, ale dlatego, że ze mną zwyczajnie nie można wytrzymac dłużej niż to konieczne, czyż nie?
Tylko dlaczego nie pozwalasz mi powiedzieć do końca tego co leży mi na sercu? Egoista.
Wino na mnie czeka, a ja nie lubię się spóźniać na umówione spotkania, szczególnie z tak zniewalającym towarzystwem. 
-----------------------------------
"Siehst du mich
Erkennst du mich
Ganz tief in meinem Herz ist noch ein Platz für dich
Ich suche dich
Ich sehne mich
nach dem was ich geliebt hab
doch ich find es nicht."
27/05/2012 21:59:14
28/04/2012 1:14:25
11/04/2012 13:20:55
02/11/2011 23:26:42
26/10/2011 0:23:17
16/08/2011 22:07:51
13/02/2011 23:44:35
02/01/2011 2:32:00
Wszystkie wpisynishimuramana
trepp
rozendoll
gawor93
kufufu
lotosek
varulf
amberdoll
Wszyscy znajomi