Telefon w toalecie, mózg w klozecie, boże jakież ja ambitne rymy tworzę.
Włosy krzywo pofarbowane na sraczkowaty blond z domieszką mięty, żeby było modnie-godnie, komponują się z krzywą japą moją, decoupage na biurku tworzę, bo me artista! Pocięte spodnie na podłodze, obrazują mój poszatkowany z lenistwa mózg wylewający się uszami i tak oto do sesji się przygotowuję, pokój z niemoralnie rozwalonymi na stole notatkami, omijam z daleka, bo ta szerząca się pornografia moje dziewicze serce przeraża, oh przeraża!
Sesjo przybywaj, my brain is ready!
Coś mi bulgocze w głowie, chyba neurony się przegrzały, czas na wymianę zasilania, czyli dziarskim krokiem do łóżka, przespać cały czerwiec i obudzić się w lipcu, bez zobowiązań, przywiązań, więzów, ścięgiem, falkiem leżąc na balkonie.
-------------------------
I'm my own worst enemy!
27/05/2012 21:59:14
28/04/2012 1:14:25
11/04/2012 13:20:55
02/11/2011 23:26:42
26/10/2011 0:23:17
16/08/2011 22:07:51
13/02/2011 23:44:35
02/01/2011 2:32:00
Wszystkie wpisynishimuramana
trepp
rozendoll
gawor93
kufufu
lotosek
varulf
amberdoll
Wszyscy znajomi