Tatry
Cichy, słaby płomień oświetlał mój horyzont.
Niewygodnie leżąc na twardej, suchej ziemi
Otoczony lodowatym zapachem pustki
Tępym wzrokiem wpatrywałem się w czarne niebo
Szklistym oddechem ciąłem swe życie
Na nowo szukając dowodów swej klęski.
Niewyraźnym już spojrzeniem szukałem wskazówki
Kamiennym dotykiem uciszając płacz
Odgarnąłem włosy zamyśleń i znów spojrzałem w dół
Długo leżałem na skraju kamieniołomu
Wpatrując się w bezdenną dal próżnego umysłu
A cichy, słaby płomień oświetlał mój horyzont.
B.T.
25/05/2012 11:05:22
21/05/2012 23:43:59
10/05/2012 23:01:17
12/04/2012 23:42:54
05/04/2012 23:52:50
03/04/2012 0:47:00
20/03/2012 9:19:28
04/03/2012 23:59:31
Wszystkie wpisynnuskaa
lilria
browneyedangel
xkirox
blessyoou
isthar
estela
letyouregodie
Wszyscy znajomi