[i]Nie słyszę głosu nie dotykam nie dotyczę was
Czas zastygł w szklance z niedopitą herbatą
Patrzę na świat zza szyb widzę coraz mniej
Wielkie problemy są teraz takie małe
Nie słyszę głosu nie dotykam nie dotyczę was
I pogubiłem wszystkie słowa klucze
Powycierały się zbyt często używane
Już nie otworzę nimi żadnych serc i żadnych bram
Ja nie śpię
Ja nie śpię
Ja śnię
Nie słyszę głosu nie dotykam nie dotyczę was
Twarz chowam w dłoniach nie nie będę płakał
Czy widzieliście kiedyś kamień gdzieś na samym dnie
Głębokiej rzeki dawno nie byłem tak
Ja nie śpię
Ja nie śpię
Ja śnię
[[b]Robert Kasprzycki - Ja nie śpię, ja śnię[/b]][/i]
-----
Genialna [url=http://emilcia19.wrzuta.pl/audio/fIeHJRg4Sc/ja_nie_spie_ja_snie]piosenka[/url].
Zdjęcie stare, z Sierpnia. Ten sam dzień, co rower z drzewem na tle zachodu słońca.
-----
Ja nie śpię, ja śnię...
-----
[i]Wypowiedź Michała Figuskiego w Antyradiu dzień po tym jak Kaczyński został prezydentem, wtedy sie z nią w pełni zgadzałem i jak ulał pasuje ona obecnie do zaistniałej sytuacji:
"10 minut po siódmej. Dzisiaj, proszę państwa, poniedziałek, 24 dzień października 2005 roku. Drodzy państwo, obywatelki, obywatele, rodacy. W zaistniałej sytuacji czując brzemię współobywatelskiej odpowiedzialności za to, co się stało. Tego poranka jestem zmuszony ustosunkować się do faktów bieżących. Otóż zawiłość podjętych przez was decyzji i – co za tym idzie – trudny okres, jaki czeka nas, wszystkich Polaków, skłania mnie, mili państwo, do trudnej i bolesnej refleksji, którą chciałbym się w tej chwili z państwem podzielić. Drodzy państwo: – K**** m**!"[/i]
Skopiowałem to z czyjegoś bloga. W każdym razie, zgadzam się w 100%
I jeśli wiadomo kto znowu wygra wybory, powtórzę to w całości, bez cenzury gdzieś w miejscu publicznym.
I jeszcze [url=http://www.youtube.com/watch?v=KHscMnA1ehE]TU[/url] zobaczcie.
Do wyborów!
Jak stwierdził pewien bardzo mądry człowiek:
'Jeśli uważasz, że wolność jaką cieszysz się przez demokrację zwalnia Cię z obowiązku głosowania w wyborach, nie masz prawa do tej wolności"
Podtrzymuję moją propozycję dla takich osób na wyjechanie do Białorusi. Tam mogą nie głosować, bo rzeczywiście ich głos nie będzie nic wart.
Howgh. Ale mi się blog polityczny zrobił.