Piątek, znaczy spanie do południa.
Teraz to już nawet głowa ciężka, zaraz zacznę funcjonować jedynie na podstawowych potrzebach. Nienawidzę tego :p.
Ja nie wiem jak to się dzieje, ale Lód, cegła 1044,3 stron posiadająca, zupełnie wciąga, a na dodatek kończy się powoli. Dopiero 80 stron z hakiem przeczytałem, a już się tyle wydarzyło. I tyle zostało przemyślane. To pewnie jedna z tych niesamowitych książek z niewiadomo.
Autor inspirację czerpał z kubka.