Zabijemy czas? Oczywiście.
ABSURD.
Czy kiedyś czas się skończy, oraz czy potrafimy go zabić? Ani jedno, ani drugie nie leży w naszych możliwościach i naszym zakresie.
Czas nie istnieje!!
Czasu nie ma. I prawdę mówią ci, co twierdzą, że czasu nie mają.
Już rozwijam, spokojnie. Tak, wiem że to kolejne bajdurzenia, ale po to mam tego fbl-a by się troszkę filozoficznie wyładować.
Czas nie istnieje. Jest tylko wymysłem. Czas po pierwsze jest nierealny. nie ma racji bytu i w samej swojej bezistotności zajmuje mnie niesamowicie. Czas jest wyodrębniony przez człowieka z czasoprzestrzeni. Zabierając czas z czasoprzestrzeni zostanie nam tylko pusta przestrzeń. Myślicie, że to niemożliwe?spójrzcie na swoje psy/koty/króliki/chomiki/szczury/pchły. One nie operują abstrakcyjnym myśleniem i względnym pojęciem jak czas. Człowiek potrzebuje czasu by uporządkować swoje życie. I to nie jest dobre. Wydaje mi się, że człowiek w swojej czasoprzestrzeni zatracił się w samym czasie a zapomniał o przestrzeni. Zapomina o tym, co właściwie dla człowieka powinno być najważniejsze - o jego otoczeniu, bliskich itd.
dodatkowo, gdyby czas istniał to można by było go naginać na miarę swoich potrzeb tak, jak to się robi z każdą potencjalną jednostką. Dobrze - możliwe to jest............dla dwuatomowej cząsteczki tlenu, która powinno się wystrzelić z trzecią prędkością kosmiczną, a do uzyskania prawie prędkością światła. dodatkowo podróż ta musiała by zająć niemało czasu. Czyli to jest praktycznie niemożliwe a jedynie teoretycznie
Kolejnym motywem jaki poruszę to jednoczesność wymiarów i światów. Istnieje taka chora teoria, że istnieje równoległy świat, w którym istnieją też osoby takie jak my ale robią coś innego. Przykład:
Stanąłem na żółtej płytce, zaś osoba z innego wymiaru stanęła na płytce zielonej, która jest 5 cm dalej. Z samego założenia i przykładu można ogarnąć że to jest bezsens. Przede wszystkim, aby osoba w tym samym momencie zrobiła zdarzenie tak podobne do naszego musiała by przeżyć całe nasze życie w dosłownie identyczny sposób jak ja. to znaczy. Urodzić się w tej samej sekundzie. Nigdy nie złamać nogi. nie zjeść obiadu 5 minut wcześniej by być znowu głodnym. Gdyby każde nasze zdarzenie można by rozpatrywać to wyszłoby pewnie powyżej tryliardów zdarzeń, co wymagałoby istnienia tryliardów równoległych światów. Teraz imaginacja! Jeżeli trzeba przyjąć założenie, że każda możliwość na świecie musiała by być spełniona przez wszystkich ludzi na świecie to daje nam pewne wyobrażenie. Każda oso ba na świecie i jej wydarzenie musi korelować z inna osobą na tym samym świecie ze swoim "bagażem" trylionów wydarzeń i scenariuszy. Daje nam to cyfrę której nawet kalkulator google nie potrafi obliczyć czyli tryliard do potęgi 6 miliardowej.
A co tam - bóg jest wszechmocny. nudziło się dziadowi i wymyślił, że stworzy tyle światów. Jaki by był tego sens? Czy ogarniasz po co takie światy miałyby istnieć? Może po to by sprawdzić jaki świat byłby najlepszy?
A niech będzie.
bóg gra w simsy. I ma tryliard do 6-miliardowej potęgi save'ów. Czy ty myślisz, że mu się chce to wszystko monitorować?
11/02/2012 0:42:52
05/02/2012 13:27:55
01/02/2012 13:22:07
18/01/2012 13:31:35
15/01/2012 4:00:10
03/01/2012 21:49:30
27/12/2011 23:29:24
20/12/2011 0:06:35
Wszystkie wpisyxaniolqx
kaska141
colourfulrubber
sugarcubes
xroxx
bulletformyvalentinee
rybka1515
serena
Wszyscy znajomi