| 2009/11/07 | |||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||
To jest druga część notki dotycząca bajki dla johnego! Jeżeli nie nie widziałaś/widziałeś pierwszej części natychmiast przejrzyj notkę która znajduje się pod ta którą czytasz obecnie!!
Dawno dawno temu był sobie kurnik. W tym kurniku żył kurczaczek Filipek i kogut Johny ( docelowo Johny) i kogutek postanowił pokazać Filipkowi co nieco. I Johny zabrał Filipka do kurnika żeńskiego, a że trwał okres wielkanocny, to kurki i znosiły w cholerę jajek! I tam był kurka Sabinka, której spodobał się kogutek Johny... I tak Filipek i Johny lawirowali miedzy kurkami. I nagle wpada farmer Riczard!! (docelowo Rysiu) I wziął kogutka za szyje. A Johny nie lubił jak się go bierze za szyje i się zirytował. A Filipek widział jak kogutek się z irytował i ugryzł Riczarda w małego palucha u lewej nogi. No bo Riczard był w sandałach!!Ten się zdenerwował i złapał i Filipka i kogutka do klatki w piwnicy... Kurka sabinka bardzo była smutna. Pomyślała z e postanowi uwolnić jakoś kogutka. Zaczęła żreć nakrętki, śrubki i opiłki metalów. Po dwóch dniach zniosła jajo, które był wyjątkowo ciężkie! I to jajo było bardzo ciężkie...w niedoczasie Kogutek Johny się roztył bo nie miał ruchu... Za to Filipek po tygodniu zauważył, że od samego początku uwięzienia był węższy niż wynosi odległość między prętami w kracie! I spokojnie miedzy nimi przeszedł. A że piwnica była przechowalnią jajek, to Riczard przytransportował stąd setki jajek które dołączyły do tysięcy innych przyniesionych wcześniej. I Filipek przecisnął się miedzy kratami łażąc po jajkach, i w końcu trafił na jedno takie zimne. pomykał sobie "łaaał - TO MUSI BYĆ JAJO WYBRANIEC!" i przeturlał je do johnego. Johny popatrzył i uderzył w skorupkę dzióbkiem który jednak się złamał ( :(( ). więc użył krat do rozbicia jajka. A w środku był.......KLUCZ FRANCUSKI!! O ironio, bo Johny nie mógł użyć klucza bo nie miał podstawowej cechy człekokształtnych czyli przeciwstawnego palca zwanego kciukiem by trzymać klucz! Filipek wyszedł z klatki ii zaczął swoim tyłkiem smyrać wszystkie jajka. I stał się cud. Tarcie między jajkami a jego kuprem wywołało ciepło, które sprawiło, że ze wszystkich jajek zaczęły się wykluwać pisklęta!! I było tysiące małych Filipków kurczaczków, taka faaalaaaa. I one wzięły klatkę z Johnym i porwały do żeńskiego kurnika. Była to północ w południe! A kurka sabinka przez tyle jedzenia śrubek i podkładek i nakrętek wyrobiła sobie mega twardy dziób. I jak fala Filipków przyniosła jej klatkę z Johnym to ona uderzyła w zamek i Johny był wolny. Kurka sabinka zniosła jajko które upadło na ziemi i rozbiło się. i Filipek ze szczęścia wykąpał się w żółtku i jajku. Kąpiel ta dała mu mega wielką siłę - super twardy dziób i ostrogi i super siłę i wytrzymałość! Ale nagle wpadł Ricz - który usłyszał hałas. Ale to była noc, we końcu północ w południe i nic nie było widać więc wziął latarnię gazową i poszedł sprawdzić o co cho. I usłyszał gdakanie Sabinki i grubego johnego i pomyślał że skoro są obok siebie to może zrobić pycha rosół! złapał Sabinę i johnego za szyjkę ( jakiś fetysz czy co?!) i już je brał do kuchni. Ale Filipek wkrewił się i uderzył jedną ostroga o druga i powstała iskra i wybuchł gaz który był w latarni Riczarda i było mega wielkie buuuum! I wszystko znikło. Wszystko zostało zniszczone.......poza........Filipkiem, który dzięki kąpieli w ostatnim jajku Sabinki miał super mega moc i był niezniszczalny. I siła wybuchu była tak wielka, że wystrzeliła Filipka na orbitę okołoziemską... I był to pierwszy kurczak który o własnych silach poszedł na wysokość wyżej niż 2 metry!! wiec jak jest zaćmienie słońca to nie księżyc je zasłania tylko mega wielki, niezniszczalny kuper Filipa.... Morał? Jest tylko jeden. Kurczaki chcą nas wszystkich udupić!!
22 godz. temu
18/03/2010 21:07:34
13/03/2010 15:32:24
11/03/2010 21:02:53
09/03/2010 21:22:49
07/03/2010 20:20:08
06/03/2010 22:10:22
Wszystkie wpisynorwegianwood
xchupachupsx
xxxsweetxxxnightxxx
zatuszkowana
meteo4
rybka1515
serena
Wszyscy znajomi