|
2009/12/13
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
"-Czy pani jest córką tych państwa?
-Tak się złożyło.
-A ile ma pani lat?
-Dwadzieścia.
-Pani mama nie wygląda na takie duże dziecko."
Pytanie brzmi, czy był to miły komplement w stosunku do mojej mamy,
czy też po chwili analizy sytuacji, ta wścibska pani pomyślała,
że moja rodzicielka miała 15 lat, gdy przyszłam na świat.
Ewentualnie mogło chodzić o 'dużość' jako wysokość.
Tyle że WBREW POZOROM dzieci nie rodzą się od razu ze wzrostem 182 cm.