|
2009/09/18
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Nazwy zespołów i wokalistów jak najbardziej podlegają wymianie według potrzeb ;)
"Jakiś czas temu, kiedy Dick, Barry i ja doszliśmy do wniosku, że w życiu liczy się tylko to, co sięlubi, a nie to, czy nas lubią, Barry wpadł na pomysł kwesionariusza dla przyszłych partnerów, dwu- lub trzystronicowego testu wielokrotnego wyboru, obejmującego takie dziedziny, jak muzyka, film, książka, telewizja td. Zadaniem testu było: a) zminimalizować konieczność odbywania niezręcznych rozmów; b) zapobiegać sytuacjom, w których facet idzie do łóżka z panienką i obudziwszy się rano, stwierdza, że wybranka ma w chacie wszystkie płyty Julio Iglesiasa. Pomysł bardzo nas rozbawił, ale Barry - jak to Barry - poszedł o krok dalej i przygotował kwestionariusz, który następnie dał do wypełnienia jakiejś nieszczęsnej kobiecie, która wpadła mu w oko. Po chwili dostał nim w łeb. Mimo to w pomyśle zawarta jest pewna istotna prawda, a brzmi ona tak, że rzeczy te mają znaczenie i nie ma sensu udawać, że czeka nas wspaniała przyszłość z kimś, kto zbiera zupełnie inne płyty niż my, a jego ulubione filmy nie odezwałyby się do naszych na przyjęciu."
"Zostaje przedstawiony Annie. Dick przyprowadza ją wieczorem do pubu. Barry'ego akurat nie ma z nami. Dick uwielbia Annie i chce, żebym ją zaaprobował, co przychodzi mi bez najmniejszego wysiłku. Dlaczego miałbym unieszczęśliwiać Dicka? Chcęeby był szczęśliwy jak wszyscy. Chcę, żeby nam udowodnił, że można mieć dużą kolekcję płyt i jednocześnie być szczęśliwym w miłości.
(...)
- Richard Thompson - tłumaczy Annie. - To fragment piosenki Richarda Thompsona. ''Niechaj zapłoną światła''.
- Richard Thompson - powtarza Anna głosem, z którego można wywnioskować, że przez kilka ostatnich dni zmuszono ją do przyswojenia sobie wielu bezcennych informacji. - Który to jest, nie pamiętam, mimo najlepszych chęci Dicka?
- Jeszcze do niego nie doszliśmy - mówi Dick. - W żdym razie
Richard Thompson śpiewa folka i rocka i jest jednym z najlepszych gitarzystów w tym kraju. - Gdyby siedział z nami Barry, na pewno nie omieszkałby zmieszać Dicka z błotem za ocenę Thompsona. - Anna jest wielbicielką Simple Minds.
- Jasne - rzucam ni w pięć ni w dziesięć, bo nie wiem co powiedzieć. W naszym wszechświecie uwielbienioe dla Simple Minds jest równoznaczne z politycznym samobójstwem. Nienawidzimy Simple Minds. Simple Minds zajęli pierwsze miejsce w naszym zestawieniu Pięciue Zespołów Lun Muzyków, Których Trzeba Będzie Zastrzelić, Gdy Wybuchnie Muzyczna Rewolucja. (W kolejce do plutonu egzekucyjnego ustawiliśmy także Michaela Boltona, U2, Briana Adamsa i Genesis. Barry chciał akże rozstrzelać Beatlesów, ale powiedziałem mu, że ktoś go ubiegł.) Wiadomość, że Dick zakolegował się z wielbicielką Simple Minds jest dla mnie nie do przyjęcia.
- Ale wydaje mi się, że zaczyna rozumieć, dlaczego nie powinna, prawda? - mówi Dick.
- Może...troszeczkę..."