Od niedawna polubiłam spać... nawet w czasie dnia zasypiam... dziwne...
Może dlatego, że wtulenie się w poduszkę, przykrycie cieplutką kołderką i wejście w inny, nierealny świat, daje jakieś chiwlowe poczucie bezpieczeństwa, które jest mi teraz potrzebne...