|
2010/02/08
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Nawet nie wiem, jak bardzo los jest dla mnie łaskawy. Wszystko, co się dzieje, okazuje się potem strzałem w dziesiątkę. Moje obecne posunięcia zaprocentują w przyszłości. Zdałem sobie sprawę, że mam wielką moc! Mimo przeszkód, ostatecznie to ja mam być zwycięzcą. Czuję, że rządzi mną przypadek, który często mimo mojej niechęci spycha mnie na ten dobry tor. Nie sądziłem, że tak wiele mogę i mam takie szczęście. Doceniam to, co mam i walczę o więcej. Wiem, że wszystko będzie dobrze, bo podświadomie skręcam we właściwe ścieżki.
Widzę światełko w tunelu. Gloria się zbliża, wszystko jest już przesądzone. Tron zarezerwowany jest dla mnie. Żeby nie brzmiało narcystycznie, wcale nie zamierzam być samotnym zwycięzcą. Razem ze mną zwyciężą moi sprzymierzeńcy. Zwyciężą dobre intencje i najlepsze zasady tego świata. Per aspera ad astra! Przez ciernie do gwiazd!