Lubię takie wyjazdy. Z doborowym towarzystwem, w celu bliżej nieokreślonym, gdzie każda godzina niesie ze sobą niespodziankę. Fajnie tak. Utwierdziło mnie to w jednym, a mianowicie w tym, że jestem z Nimi bardzo związana. Jakoś tak nie bardzo wyobrażam sobie, że kiedyś będzie koniec. Bo niestety ten nieuchronnie zbliża się z każdą minutą, z każdym spotkaniem... Niemniej jednak, należy cieszyć się tym co się ma. Tak więc ja się cieszę: dobrze, że jest taka grupa Ktosiów których uwielbia się bez względu na wszystko :)
W szkole praca. Dużo pracy. Zbliżająca się wielkimi krokami matura nieco mnie przeraża, ale co tam - damy radę. W końcu kto jak nie my? Grunt to pozytywne nastawienie, a jak doda się do tego nieco pracy i wysiłku to już powinno być całkiem dobrze ;) Wierzymy w to, mocno wierzymy!
Piękne słońce dziś odwiedziło moje miasto. Aż chciałoby się gdzieś pójść w końcu na jakieś zdjęcia. Co nie zmienia faktu, że jednej, bardzo konkretnej sesji nie mogę się doczekać najbardziej na świecie. Pewnie z efektów nie będę zadowlona, jak to ja, ale co tam :D Do odważnych świat należy?! ;)
Kupiłam buty. Nie są to zwykłe buty. Są to najpiękniejsze buty na świecie. Wysokie, klasyczne, czarne szpilki. Kocham je miłością wielką! Jeszcze chwilka i będą idealne - już bardziej idealnie nie będą mogły być. A kiedyś, jak już będą znoszone, trafia do swojego kartonika, na swoje miejsce w szafie. Od tej pary szpilek zaczynam moją prywatną kolekcję. Przepadłam z kretesem! Ahhhh te czerwone podeszwy! Jedyne w swoim rodzaju.. < serduszka > :D
21/03/2011 15:02:40
01/03/2011 9:54:32
31/12/2010 11:48:22
26/12/2010 20:13:48
29/09/2010 13:15:49
13/09/2010 13:37:28
09/09/2010 0:41:03
18/08/2010 8:23:11
Wszystkie wpisy