Tak siedze i myślę od wczoraj o tym co się stało. I dochodzę do wniosku, że to wszystko nie ma sensu. Człowiek rodzi się, całe życie ciężko pracuje, a ułamki sekund to wszystko kończą. W jednej chwili traci się wszystko. I gdzie tu sens i logika? Brak, po prostu brak.
[*]...
Pojechała na weekend - kierunek Berlin.
21/03/2011 15:02:40
01/03/2011 9:54:32
31/12/2010 11:48:22
26/12/2010 20:13:48
29/09/2010 13:15:49
13/09/2010 13:37:28
09/09/2010 0:41:03
18/08/2010 8:23:11
Wszystkie wpisy