okeej, dzień pracowity.
był kolejnym, opierającym się na wyścigach od jednej instytucji do drugiej, dniem pełnym nerwów i rozemocjonowań.
za angielski się wezmę, obiecuję.
a dziś ogarnięta została geografia, 1/2 wosu i troszkę chemii.
pani sito dostanie solidny opierdol ode mnie, za to jak potrafi uprzykrzac życie innym.
y y y, no i tak w ogóle to jeszcze tylko 2 wykładziki, wewnętrzny i będę sobie śmigac kilka razy w tygodniu takim fajnym, czarnym grande punto, co sprawia mi ogromną przyjemnosc (w przeciwieństwie do teoretycznej strony).
:
będę w dresie Lacoste zapierdalać po mieście
; )
A, uwielbiam te cudowne wieczory, kiedy uszy od nacisku słuchawek bolą niesamowicie, lubię słuchac jak śpiewasz i oddychasz.
no .. kocham całego ciebie, mocniej i mocniej, bardziej i bardziej, z każdym dniem .
<3
16/07/2010 23:45:02
18/05/2010 23:32:43
03/05/2010 20:45:51
30/04/2010 23:02:14
16/04/2010 17:30:16
12/04/2010 21:38:56
07/04/2010 22:52:00
04/04/2010 14:08:46
Wszystkie wpisytabunia
esobe
corkarozpusty
kofi
littleheather
ludzifantazja
nicey
ryllu
Wszyscy znajomi