Photoblog.pl

Załóż konto

love story

Dodane ze strony mobilnej
Wyświetleń: 134

 Pozmieniało się

Kto by pomyślał ..

randka z M

 

Od pewnego czasu bardzo się do siebie zbliżyliśmy, chciałam tego. Rozwijało się to po mału, nie wiedziałam w którą strone wszystko zmierza. Do tej pory nie wiem. Przyjechał po mnie wczoraj pod dom, przytuliłam się i wsiadłam, skomentował moje perfumy i zatrzymał się przed parkiem. Miałam na sobie krótkie spodenki, teraz myślę, że może zbyt i zwiewną bluzkę z odkrytymi ramionami. Od samego początku do końca byłam mało mówna i skrępowana jego obecnością. Przeważnie to on mówił, ja słuchałam, lub jak zadawał pytania odpowiadałam półsłówkami. Przeprosiłam go za to już wtedy, powiedział, że rozumie. Na ławce zaczął mnie obejmować, nie wtuliłam się w niego, choć miałam wielką ochotę to zrobić. Ciągle uciekałam wzrokiem. Zabrał mnie później do kawiarni, zamówiłam sok pomarańczowy, on grejfrutowy. Za wszystko zapłacił. Wróciliśmy później spowrotem na ławeczkę, opowiadał o Berlinie, siostrze, kolegach a ja siedziałam trochę jak wryta. Ale było mi niedoopisania przyjemnie. Mogłabym z chęcią siedzieć tam przy nim przez całą noc, uwielbiam jego zapach. Ściemniło się, idąc w stronę auta zpytał czy nie jest mi zimno, odpowiedziałam, że tak troszkę, przytulił mnie trochę niezgrabnie. W samochodzie rzuciłam, że jest bardzo fajny i, że super się z nim bawiłam i, że mam nadzieję, że się do mnie zbytnio niezraził. Jak już podjechaliśmy pod mój dom tym razem ja trochę niezgrabnie pocałowałam  go w policzek i jeszcze raz podziękowałam. 

Pisał, całkiem dużo pisał.

Mój świat... Zapraszam!