Sześciany otaczają mnie z każdej strony. Sześcianowe kreski, sześcianowe ściany, sześcianowy, szaro-biały świat. Grafit ciężko sunie po chropowatek kartce, ręką ,sztywna w nadgarstku, nieugięcie kreśli proste linie.
Opuściły mnie moje kobiety o wydatnych krągłościach, lekkie łuki i zgrabność natury.
Męcze się do późnej nocy nad kompozycją z już znienawidzonych sześcianów, za które i tak zostanę wyśmiana.
14/10/2011 0:30:07
14/07/2011 23:53:01
03/07/2011 23:00:40
31/01/2011 0:26:24
24/01/2011 0:19:25
23/08/2010 21:43:37
11/08/2010 20:14:47
01/07/2010 22:56:19
Wszystkie wpisy